Zielone CytatyOstatnio dodane
Najnowsze cytaty z książek w kolekcji Zielone Cytaty — fragmenty dodane przez czytelników, każdy z autorem, książką i stroną, z której pochodzi.
Uprzejmość jest zbroją damy.
s. 398
– Najbardziej podobają mu się te, w których rycerze walczą z potworami.
– Czasami to właśnie rycerze są potworami, Bran.
s. 346
Najwięksi głupcy często okazują się mądrzejsi od tych, którzy się z nich śmieją.
s. 279
(…) słowami nie wygrywa się bitew.
s. 115
Jeśli lód może parzyć (…) to miłość i nienawiść mogą zawrzeć małżeństwo. Góry czy bagna, co za różnica. Ziemia jest tylko jedna.
s. 338
Śluby miały tę przewagę nad bitwami, że rzadziej obcinano na nich ludziom nosy.
s. 65
Z przytoczonych relacji wynika, że mordowanie Żydów w czasie okupacji było sprawą publiczną, przedmiotem zainteresowania ogółu. Brali w nim udział zwykli członkowie lokalnej społeczności, a nie żadni „ludzie marginesu”, łatwo identyfikowalni i świetnie wszystkim znani w każdej małej miejscowości. Więcej nawet – zaangażowanie przedstawicieli miejscowych elit w opisanych zbrodniach i uczestnictwo zbiorowe miejscowej ludności nadawało mordom imprimatur grupowe, swoistą sankcję, „pozwalając na rozmycie odpowiedzialności” (…).
s. 91
Wspomnienia Żydów, którzy przeżyli, wskazują, że wachlarz zachowań w takiej sytuacji [spotkania z przypadkowym Polakiem] najczęściej oscylował między obojętnością i agresją, a nie między obojętnością i gotowością pomocy. Doświadczenie tych, którzy nie zostawili wspomnień, bo nie przeżyli (i w związku z tym nie wiemy, co mają do powiedzenia), raczej nie odwróciłoby tej relacji.
s. 194
Używając sformułowania Emanuela Ringelbluma, można by powiedzieć, że mieszkańcy polskich wsi i miasteczek przestali uważać Żydów za ludzi i zaczęli traktować ich jak „nieboszczyków na urlopie”.
s. 129
Każda czynność może być modlitwą, jeśli wykonujemy ją tak dobrze, jak tylko potrafimy.
s. 311
(…) miłość nie zawsze jest mądra. Często wiedzie nas do wielkich szaleństw, lecz mimo to słuchamy serca… bez względu na to, co nam nakazuje.
s. 198
– Valar morghulis – odpowiedziała Missandei po starovalyriańsku.
– Wszyscy muszą umrzeć – zgodziła się Dany – ale módlmy się, by nie nastąpiło to zbyt szybko.
s. 378



