Maria Rodziewiczówna
Cytaty
Ludziom śmierć teraz zdaje się straszna, gdy ją końcem nazywają – o ileż straszniejsza, gdy się stanie początkiem.
s. 63
Drwina i ośmieszenie to broń straszna! Broń mas na jednostki, które chcą być inne od tłumu. Broń ograniczenia na wielkość, broń zacofania na postęp. Człowiek, gdy boi się śmieszności, od razu niech nie idzie na bój ze światem.
s. 174
Nie wierz nigdy w dzieciństwo kobiety!
s. 112
Nie trzeba nigdy nad swoją dolą rozpaczać – ale spojrzeć wkoło. Zobaczy się zawsze gorsze nieszczęścia, w porównaniu człowiek moc czerpie i, zamiast bluźnić, Bogu podziękuje.
s. 75
Chłop tutejszy jest szary jak bór, cichy jak woda, spokojny i apatyczny jak piasek.
s. 57
Człowiek zły, gdy go spotka zawód, mści się całe życie na innych; człowiek dobry, przez pamięć własnego bólu, bywa dla innych delikatny.
s. 91
Będzie strasznie, bo to, co teraz jest chorobą, będzie stanem ogólnym ludzkości. Pomsta przyjdzie na to, czym się najwięcej szczyci homo sapiens. Świat ludzki skończy zwyrodnieniem ciała i obłąkaniem rozumu. Postęp, cywilizacja, wynalazki, walka o byt, nauki, sztuki, zbytek, wygody – to wszystko stopnie do rozstroju ciał i dusz, do szaleństwa i śmierci za życia.
s. 190
Żebyś wiedział, w czym rodu szczęśliwość: w tym, że umie jednako, bez lęku, tracić i nie rachuje dając. Trzeba dać wszystko: da, ani się zawaha, ani pożałuje! Tego nie potrafi ni głupi, ni cham! Na to trzeba wiele razy wszystko stracić, wszystko oddać!
s. 113
Miał na ustach taki półuśmiech, mieszaninę zuchwalstwa, pogardy i pewności triumfu, jaki Grecy bogom rzeźbili na obliczu.
s. 69
Jeżelibym, Jadziuniu, ja, kochając Cesię, był związany z inną słowem, to honor każe mi zerwać słowo, bo inaczej będę kłamcą, oszustem i krzywoprzysiężcą. To obowiązek człowieka przykry, lecz konieczny.
s. 145
Oziębłość jest najniebezpieczniejszą kokieterią.
s. 115
Właściwy byt ziemi stanowią słabi i mali, a posłuszni swemu zadaniu.
s. 76













