Portret: Margaret Atwood

Zdjęcie autora

Chat GPT based on Larry D. Moore, CC BY 4.0, via Wikimedia Commons

CC BY 4.0

Creative Commons Attribution 4.0 International

PortretOryginałPortret
Oryginał: Larry D. Moore, CC BY 4.0, via Wikimedia Commons

Margaret Atwood

Cytaty

  1. – Nie masz wpływu na to, co czujesz (…) ale możesz mieć wpływ na swoje zachowanie.

    s. 230

  2. Chcę odzyskać, tak jak było. Ale co z tego, że chcę.

    s. 148

  3. Historia zna wiele tego rodzaju precedensów: w gruncie rzeczy każde imperium – czy to powstałe drogą przemocy, czy w jakikolwiek inny sposób – w celu podporządkowania sobie tubylców posługiwało się ich ziomkami.

    s. 362

  4. Ale kto pamięta ból, kiedy już minął? Zostaje po nim jedynie cień, i to nie w świadomości, w ciele. Ból odciska piętno, ale zbyt głęboko, by je dostrzec. Co z oczu, to z serca.

    s. 151

  5. Kwiaty to genitalia roślin. Gdzieś to wyczytałam, kiedyś.

    s. 100

  6. – Nie usmażysz omletu, nie tłukąc jajek – mówi [Komendant]. – Myśleliśmy, że nam pójdzie lepiej.

    – Lepiej? – pytam ściszonym głosem. Jak on może myśleć, że tak jest lepiej?

    – „Lepiej” nigdy nie znaczy lepiej dla wszystkich – mówi. – Zawsze dla niektórych jest gorzej.

    s. 252

  7. Nosiły bluzki zapinane z przodu na guziki, co sugerowało różne możliwości zawarte w słowie „rozpięta”. Te kobiety mogły być albo rozpięte, albo nie. Mogły wybierać. My też mogłyśmy wybierać – wtedy. Byliśmy, jak stwierdziła Ciotka Lidia, społeczeństwem ginącym z nadmiaru wyboru.

    s. 36

  8. Jak nas uczy historia, każdy nowy system przejmuje pewne elementy starego, o czym świadczą chociażby pierwiastki pogaństwa we wczesnym chrześcijaństwie, jak również ewolucja rosyjskiego KGB, powstałego z carskiej tajnej policji (…).

    s. 358

  9. „Nie mam zamiaru być uzasadnieniem twojego istnienia” (…).

    s. 148

  10. Kiedy sobie w czasach młodości wyobrażałam wiek podeszły, myślałam, że człowiek, mając niewiele czasu, bardziej sobie różne rzeczy ceni. Zapomniałam o spadku energii.

    s. 238

  11. Mam zamiar się stąd wydostać. To przecież nie może trwać wiecznie. Przedtem, w złych czasach, inni też myśleli takie rzeczy i zawsze mieli rację, zawsze w ten czy inny sposób się wydostawali i to nie trwało wiecznie. Chociaż dla nich mogło to trwać całe „wiecznie”, jakie mieli przed sobą.

    s. 162

  12. Ceni się tylko to, mówi [Ciotka Lidia], co jest rzadkie i trudne do osiągnięcia. – A my chcemy, żebyście były cenione, dziewczęta. – Nie szczędzi pauz, które smakuje. – Myślcie o sobie jako o perłach. – A my, siedząc przed nią w rzędach, słuchamy tych jej morałów. To ona nas określa, musimy znosić jej przymiotniki.

    Myślę o perłach. Perły to zastygła ślina małżów.

    s. 138