Jodi Picoult
Cytaty
Kiedy myślisz, że masz rację, to najprawdopodobniej się mylisz.
To, co można złamać – czy to będzie kość, serce czy też przysięga – można złożyć z powrotem, ale to nigdy już nie będzie jedna całość.
To nic przyjemnego dowiedzieć się, że ktoś cię nie chce.
– Czy kiedy mam go na wyciągnięcie ręki, mogę tęsknić za nim jeszcze bardziej, niż kiedy go nie było?
– To nie jest żadna tęsknota. Brakuje ci po prostu tego, co chciałabyś od niego dostać.
Mieć wybór to zabawna sprawa: zapytaj członków dzikiego plemienia, które od niepamiętnych czasów żywi się larwami i korzonkami, czy są niezadowoleni, a w odpowiedzi doczekasz się tylko wzruszenia ramionami. Ale podaj im befsztyki z polędwicy w sosie truflowym, a później każ z powrotem jeść to, co sami wygrzebią z ziemi – wtedy już nigdy nie zapomną o tamtym wyszukanym posiłku. Kto nie wie, że ma wybór, temu go nie brakuje.
Kiedy chronisz ukochaną osobę przed cierpieniem – zarówno gdy już cierpi, jak i kiedy dopiero ma cierpieć – to jak to nazwać: morderstwem czy miłosierdziem?
Lecz miłość nie wymaga ofiar i nie zważa na czyjeś niespełnione oczekiwania. Miłość, z samej swojej definicji, przynosi zadowolenie z kochanej osoby; tworzy nowe pojęcie doskonałości, zawierające w sobie wszystkie wady i zalety tego kogoś.
Może tak to właśnie jest z tymi, których się kocha: strzelamy na oślep, a gdy okazuje się, że oberwał ktoś, kogo chcieliśmy chronić, jest już za późno.
Popełnić błąd to jedno, ale kiedy on się powtórzy – to już zupełnie co innego. Wiedziałam, czym to się kończy, gdy zbliżysz się do człowieka i uwierzysz, że cię kocha: rozczarowaniem. Nie próbuj na nim polegać, bo czeka cię bolesny cios, kiedy w najważniejszej chwili nie będzie go przy tobie. A jeśli nawet będzie, to swoimi zwierzeniami tylko dołożysz mu problemów. Tak naprawdę możesz liczyć wyłącznie na siebie – kiepsko, jeśli akurat jesteś niewiele wartym frajerem.
W moich wypiekach jest pewien składnik, intensywniejszy niż najbardziej stężona esencja i ostrzejszy od wszystkich przypraw świata. Wszyscy znają ten smak, ale nikt nie potrafi go nazwać; jest to żal, nuta, która zawsze wybija się w najmniej spodziewanym momencie.
Bóg nie daje ludziom ciężarów, których nie mogą sami udźwignąć. (…) Zawsze wierzyłem, że naprawdę wyjątkowe dzieci dostają rodzice, którym Pan naprawdę ufa.
Czy istnieje język krzywdy? Czy ci, którzy cierpią, mówią własnym, odrębnym dialektem?
Przecież wszyscy kłamią, a kłamstwo kłamstwu nierówne. Co innego, na przykład, zamordować kogoś i nie przyznać się na policji, a co innego powiedzieć z uśmiechem matce wyjątkowo brzydkiego dziecka: „Jakiego ma pani ślicznego maluszka!”. Kłamstwa służą do samoobrony, ale też pomagają chronić innych. Co jest ważniejsze: prawda czy mniejsze zło?

