Anna Janko

Cytaty

  1. Poziom Boga we krwi nie jest stały, zmienia się w ciągu życia pod wpływem różnych okoliczności. Raz się wierzy, raz nie, albo się czynnie wątpi, albo się biernie wierzy, albo w ogóle na długo się zapomina, że jest takie coś na świecie jak Bóg, rozmaicie to wygląda...

  2. Milczymy tajemniczo, by nie mówić głupio. Ile razy tak było? Ludzie chętnie nazywają milczenie złotem, by ukryć pustkę, którą maja w głowie, albo i w sercu. Więc lepiej nie zmuszajmy do mówienia tych, co uciekają w milczenie. Zachowajmy złudzenie...

  3. Miłość jest jak wyrok, od którego można się odwołać dopiero po latach.

  4. Czas biegnie zawsze w przeciwną stronę niż my. Gdybyśmy szli razem z czasem, nie mijałyby nas minuty, godziny, dni ani lata. Mielibyśmy je wszystkie przy sobie.

  5. Tak się bałam artystów i wariatów, że się dałam zamknąć w „domu normalnych”. I teraz już wiem, dobrze wiem, czym może być szaleństwo normalności.

  6. Kto nie zbiegał schodami z dziesiątego piętra w miłosnym napięciu, ten nie wie, że to droga bez końca. Zakręt za zakrętem, dłoń piekąca od ślizgania się po poręczy, dusza w kształcie rozpędzonej, rozjarzonej serpentyny.

  7. Pod poszewką poezji zawsze tkwi ból.

  8. Bóg wyjął Adamowi żebro i stworzył kobietę która miała na imię "Ewa".

  9. Bóg wyjął Adamowi żebro i dał mu je do zabawy.

  10. Książki to nie są czyjeś rzeczy, to są świadectwa rozumu. Książki, które czytasz, pozwalają zajrzeć ci do głowy i zobaczyć myśl, uczucia, intencje, potrzeby emocjonalne. Jeśli coś czytasz namiętnie, to znaczy, że tym właśnie jesteś. Jesteś autorem swoich lektur i one zawsze cię zdradzą!!!

  11. W strachu wszyscy jesteśmy jak dzieci.

  12. Wszystkie pocałunki można opowiedzieć poprzez kwiaty...

    Są długie, nagie, bladożółte tulipany: przynoszą obietnicę ocieplenia. Są żonkile i narcyzy, proste, bezlistne, z płomykiem pośrodku, te zapowiadają przyjemną niespodziankę. Są fioletowe bzy, ciężkie, wilgotne, pachnące szaleństwem, którego tak bardzo się boimy... I róże, dumne, ale pełne niepojętych tajemnic i tęsknot nie wiadomo za czym... Pożąda się ich najbardziej, chociaż tak bliskie są bólu, który zadają kolce.

    Pocałunki, które nazywasz „byle jakimi”, to po prostu stokrotki i koniczynki, zrywane na spacerze nie po to, by je zabrać do wazonu, ale by wsunąć je w dziurkę od guzika.