Witold Gombrowicz
Cytaty
I siadywała przy obiedzie, ach, dojrzała w niedojrzałości, pewna siebie, obojętna i sama dla siebie, a ja siedziałem dla niej, dla niej, dla niej siedziałem i nie mogłem ani przez jedną sekundę nie siedzieć dla niej, w niej byłem, ona mnie w sobie zawierała razem z mym szyderstwem, jej gusta, jej smaki były dla mnie decydujące i mogłem podobać się sobie tylko o tyle, o ile jej się podobałem. Tortura – tkwić bez reszty w nowoczesnej pensjonarce.
Roześmiałem się (jak często życie zmusza nas do śmieszków).
Może Słowacki nie wzrusza Gałkiewicza, ale nie powie mi chyba Gałkiewicz, że nie przewierca mu duszy na wskroś Mickiewicz, Byron, Puszkin, Shelley, Goethe...
Jak to nie zachwyca Gałkiewicza, jeśli tysiąc razy tłumaczyłem Gałkiewiczowi, że go zachwyca.
Łaknąłem jak kania tej miłości idealnej. Lecz nie chciała mnie! Gębę mi robiła! I z dniem każdym straszliwszą robiła mi gębę.
Nie chciałem być staromodny z nią, chciałem być z nią nowoczesny!
Potem mówiła ze smutkiem: - Wiem, że jestem głupia. Wiem, że nic dobrze nie umiem. Wiem, że nie jestem ładna... - A ja musiałem zaprzeczać. Ona zaś wiedziała, że zaprzeczam nie w imię rzeczywistości i prawdy, lecz tylko, ponieważ kocham, i dlatego przyjmowała te zaprzeczenia z rozkoszą, zachwycona, że znalazła bezwzględnego adoratora a priori, który kocha, który się zgadza, przyjmuje i akceptuje wszystko, wszystko, życzliwie, ciepło...
Kulturę świata obsiadło stado babin przyczepionych, przyłatanych do literatury, niezmiernie wprowadzonych w wartości duchowe i zorientowanych estetycznie (…) Wiedzą już, że trzeba być niezależną, stanowczą i głębszą, przeto zazwyczaj są niezależne, głębsze i stanowcze bez przesady oraz pełne ciotczynej dobroci.
Jak szalenie zdradliwe jest życie!
O, dajcie mi chociaż jedną twarz nie wykrzywioną, przy której mógłbym poczuć grymas mojej twarzy…
Miny! Miny – ta broń, a zarazem tortura!
Młodość jej nie potrzebowała żadnych ideałów, gdyż sama sobie była ideałem.

