I siadywała przy obiedzie, ach, dojrzała w niedojrzałości, pewna siebie, obojętna i sama dla siebie, a ja… — Witold Gombrowicz
I siadywała przy obiedzie, ach, dojrzała w niedojrzałości, pewna siebie, obojętna i sama dla siebie, a ja siedziałem dla niej, dla niej, dla niej siedziałem i nie mogłem ani przez jedną sekundę nie siedzieć dla niej, w niej byłem, ona mnie w sobie zawierała razem z mym szyderstwem, jej gusta, jej smaki były dla mnie decydujące i mogłem podobać się sobie tylko o tyle, o ile jej się podobałem. Tortura – tkwić bez reszty w nowoczesnej pensjonarce.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Wszystko podszyte jest dzieckiem.
W lustrze, gdy się ujrzymy niespodzianie, przez chwilę nie jesteśmy pewni, czy to my.
To właśnie mnie w niej urzekło - owa dojrzałość i suwerenność w młodości, pewność stylu. Gdy my tam, w szkole, miewaliśmy wągry, gdy nieustannie wyskakiwały nam rozmaite krosty, ideały, gdy ruchy mieliśmy niezdarne, gdy co krok, to gafa - jej exterieur był zachwycająco wykończony.

