Okładka książki: Opowiadania kołymskie

Okładka książki

Rebis

Prawa autorskie do okładki należą do wydawnictwa Rebis. Okładka jest wyświetlana w celach informacyjnych, w ramach promocji książki.

Okładka książki

Opowiadania kołymskie

Warłam Szałamow

Cytaty

  1. W łagrach nie było politycznych. Byli tylko urojeni, wymyśleni wrogowie, z którymi jednakże państwo rozliczało się jak z prawdziwymi wrogami – rozstrzeliwało, zabijało, morzyło głodem. Stalinowska kosa śmierci cięła wszystkich bez różnicy, opierając się na rozdzielnikach, spisach i wykonaniu planu. Pośród tych, co zginęli w łagrze, był taki sam odsetek niegodziwców i tchórzy co na wolności. Wszystko to byli ludzie przypadkowi.

    s. 278

  2. We mnie było mało ciepła. Niewiele mięsa zostało już przy moich kościach. Wystarczało go tylko dla podtrzymywania złości – ostatniego ludzkiego uczucia. Właśnie nie obojętność, lecz złość była ostatnim ludzkim uczuciem – tym, które bliższe jest kościom.

    s. 731

  3. W łagrze, aby stać się „dochodiagą” – cieniem człowieka, młody, zdrowy człowiek rozpoczynający swą karierę w wyrobisku na „czystym powietrzu” potrzebuje nie mniej niż dwadzieścia do trzydziestu dni przy szesnastogodzinnej pracy bez wolnych dni, przy stałym głodzie, porwanej odzieży i noclegach w dziurawych brezentowych namiotach na sześćdziesięciostopniowym mrozie; bijący dziesiętnicy, bijący starostowie-kryminaliści, bijący konwojenci – przyspieszają nieco ten proces.

    s. 101

  4. To, co widziałem, tego człowiek nie powinien widzieć, nie powinien o tym wiedzieć.

    s. 228

  5. Ujrzeć dno życia – to nie jest najstraszniejsze. Najstraszniejsze jest, gdy owo dno staje się własnością człowieka, gdy miara jego moralności zapożyczana jest z łagrowego doświadczenia, kiedy zastosowanie w waszym życiu znajduje moralność błatniaków. Gdy rozum człowieka stara się nie tylko usprawiedliwić owe łagrowe uczucia, ale też im służyć.

    s. 277

  6. W łagrze nie pyta się ani o przeszłość, ani o przyszłość.

    s. 448

  7. Wszystkie uczucia ludzkie – miłość, przyjaźń, zazdrość, życzliwość, miłosierdzie, żądza sławy, uczciwość – odeszły od nas wraz z tym mięsem, którego pozbawieni byliśmy przez okres długotrwałego głodowania.

    s. 41

  8. Wiele śmierci widziałem na Północy, chyba nawet za wiele jak na jednego człowieka, ale pierwszą, jaką widziałem, zapamiętałem na całe życie.

    s. 113

  9. Wielokrotnie już zauważałem, że uwięzienie, zwłaszcza na Północy, działa na ludzi tak jak konserwant – ich rozwój duchowy, zdolności, zamierają na poziomie z okresu ich aresztowania.

    s. 449

  10. Łagier był dla człowieka wielką próbą siły charakteru, zwykłej ludzkiej moralności i dziewięćdziesiąt dziewięć procent ludzi nie wytrzymywało tej próby. Wraz z tymi, co nie wytrzymali, umierali ci, co zdołali wytrzymać, starając się być lepszymi niż wszyscy, twardszymi dla samych siebie…

    s. 278

  11. Buldożer zgarniał te zastygłe trupy, tysiące, tysiące podobnych do szkieletów martwych ciał. Wszystko pozostało nienaruszone, powykręcane palce rąk, ropiejące palce nóg – kikuty po odmrożeniach, porozdrapywana do krwi sucha skóra i płonące głodowym blaskiem oczy.

    s. 724

  12. Człowiek nie lubi przypominać sobie złego. Ta właściwość ludzkiej natury czyni życie lżejszym.

    s. 456

  13. Łagier to w całej pełni negatywna szkoła życia. Nikt nie wyniesie stamtąd niczego, co potrzebne i może przynieść korzyść – ani sam więzień, ani jego naczelnik, ani straż, ani mimowolni świadkowie owego życia, inżynierowie, geolodzy, lekarze, ani kierowcy, ani podwładni.

    Każda minuta życia w łagrze jest trucizną.

    s. 176

  14. Dla tych, których spotkała śmierć w kopalnianych przodkach Kołymy – bo niedługo tam pożyli – złote zęby, wyłamane im po śmierci, były jedynym złotem, które dostarczyli państwu przy wydobywaniu złota w kopalniach Kołymy. Wagowo ilość złota w protezach była większa niż to, co oni zdołali tam wykopać, wygrzebać, wyrąbać kilofem w ciągu swojego niedługiego życia.

    s. 729

  15. Jedyną grupą zachowującą ludzkie oblicze w łagrze byli oddani religii – sektanci i ludzie Cerkwi.

    s. 437

  16. Bezkarna rozprawa z milionami ludzi dlatego właśnie się udała, że byli to ludzie niewinni.

    Byli to męczennicy, a nie bohaterowie.

    s. 238

  17. Każdy człowiek tutaj ma coś swojego, coś, co jest najbardziej OSTATECZNE i najważniejsze, coś, co pomaga żyć, czepiać się tego życia, odbieranego nam tak usilnie i z takim uporem. Jeśli dla Zamiatina tym ostatecznym była liturgia Jana Złotoustego, to moją wartością „ostateczną” były wiersze.

    s. 147

  18. Północ zatruła nasze życie na zawsze i wszyscyśmy to dobrze rozumieli.

    s. 50

  19. Każdy z naszych bliskich, którzy zginęli na Kołymie, każdy z rozstrzelanych, zabitych, których głód pozbawił krwi, może być jeszcze rozpoznany choćby po dziesiątkach lat. Na Kołymie nie było pieców gazowych. Trupy czekają w kamieniu, w wiecznej zmarzlinie.

    s. 723

  20. Nocny obiad przysporzył sił sekciarzowi do samobójstwa. To była właśnie ta porcja kaszy, której brakowało mojemu towarzyszowi w pracy, ażeby zdecydować się umrzeć. Czasem człowiek powinien się spieszyć, żeby nie utracić woli śmierci.

    s. 87

  21. Miłość nie powróciła do mnie. Ach, jakże odległa jest miłość od zazdrości, od strachu, od złości. Jak mało jest ona ludziom potrzebna! Miłość przychodzi wtedy, gdy wszystkie inne ludzkie uczucia zdołały powrócić. Miłość przychodzi ostatnia, ostatnia powraca, ale czy powraca?

    s. 734

  22. Stosunek do kobiety – to papierek lakmusowy każdej etyki.

    s. 665

  23. Nowe uzupełnienie nie miało już całkiem nazwisk. W zimie trzydziestego ósmego roku naczalstwo zadecydowało, aby etapy z Magadanu do kopalni Północy wysyłać piechotą. Z pięćsetosobowej kolumny w czasie pięćsetkilometrowego marszu dochodziło do Jagodnego trzydzieści do czterdziestu osób. Pozostali osuwali się w drodze – głodni, poodmrażani, zastrzeleni. Nikogo z tych, co przybyli, nie znano z nazwiska; byli to ludzie z obcych etapów, nieróżniący się pomiędzy sobą ani odzieżą, ani głosem, ani plamami odmrożeń na policzkach, ani pęcherzami odmrożeń na palcach.

    s. 127

  24. Istnieje taka granica, kiedy wszystko, co może się jeszcze zdarzyć z człowiekiem – to tylko coś lepszego.

    s. 83

  25. Człowiek żyje dzięki właściwej sobie umiejętności zapomnienia. Pamięć zawsze gotowa jest pozbyć się tego, co złe, i zachować tylko to, co dobre.

    s. 50

  26. Człowiek żyje nie dlatego, że w coś wierzy czy też czegoś się spodziewa. Chroni go instynkt życia, tak samo jak każde zwierze.

    s. 143

  27. Jedno z najważniejszych odczuć w łagrze – to bezmiar poniżenia, ale też pociecha, że zawsze, w każdych warunkach istnieje ktoś, komu jest jeszcze gorzej.

    s. 476

  28. Oto, na czym polega różnica pomiędzy człowiekiem podłym i uczciwym: kiedy podlec trafia niewinnie do więzienia, to uważa, że tylko on jest niewinny, a wszyscy inni – to wrogowie państwa i narodu, przestępcy i niegodziwcy. Człowiek uczciwy, po znalezieniu się niewinnie za więzienną kratą uważa, że z jego sąsiadami z nar stało podobnie.

    s. 451

  29. Dla aresztanta nadzieja – to stałe kajdany. Nadzieja zawsze zniewala.

    s. 615

To już wszystkie cytaty.

29 cytatów w kolekcji · wróć tu, gdy dodamy kolejne