Waldemar Łysiak

Cytaty

  1. Sama roślinność to Sezam woni. Każda cząsteczka rośliny daje skarb. Z kwiatów: jaśmin, żonkil, mimoza, wanilia. Z owoców: cedrat i bergamota. Z nasion: kolendra, ketmia piżmowa, gałka muszkatułowa, bób tonka. Z kłączy: irys, wewiteria, kozłek. Z liści i łodyg: bazylia, melisa, mięta, paczula, majeranek, oregano. Z drewna i kory: cynamon, brzoza, cedr, sandałowiec. Z żywicy: balsam peruwiański, mirra. „Guerlain” używa trzech tysięcy zapachów.

    s. 75

  2. Dostałam też kolejną lekcję… tym razem nie językową. Ta lekcja głosi, że wszystkie tajne służby mocarstw są równie przegniłe i podatne na zdradę co służby państw-liliputów.

    s. 38

  3. W najszerszym rozumieniu SYNDROM ADAMSA oznacza zespół objawów chorobowych wywołujących w mężczyźnie chęć ucieczki z układu, w którym tkwi – gdziekolwiek, na bardziej zieloną trawę po drugiej stronie płotu. Jest to przypadek najczęstszy, rodzaj zbiorowej psychozy gatunku. Wszyscy mężczyźni cierpią w mniejszym lub większym stopniu na którąś z odmian SYNDROMU ADAMSA; stopień rozwoju intelektualnego nie ma tu nic do rzeczy. Reszta udaje mężczyzn.

  4. Tę książkę przeznaczam ludziom, którzy na nią zasłużyli. Nie wiem ilu ich jest. Człowiek dziczeje stykając się z ludźmi i albo musi wybudować sobie erem, albo spłaszczyć się do wymiarów otoczenia.

  5. Któregoś dnia zatrzymałem się na moment w maleńkiej miejscowości, której nazwy nawet nie pamiętam, i wstąpiłem do białego kościółka przy drodze. Wewnątrz pachniało chłodem, było ciemno i tak pusto, jak być powinno z mojego punktu wiary, z którego można rozmawiać z Bogiem tylko w cztery oczy.

  6. Ta książka, a ściślej przemyślenia, które były z nią związane, pogłębiły moją samotność. Formalnie nic się nie zmieniło – wśród wrzeszczących jestem niemową, wśród dewotów ateistą, wśród krwiożerczych antysemitów Żydem, wśród fanatycznych lewaków oficerem białej gwardii, wśród zwariowanych ekologów, którzy mylą elektrownie jądrowe z bombą atomową, jestem radioaktywną cząsteczką wzbogaconego uranu, a wśród głodnych chciałbym być manną. Lecz wychodzę z tej przygody pisarskiej smutniejszy i głębiej pogrążony w samotności.

  7. I była czymś biologicznie tak różnym od białych kobiet całego świata, jak różna jest przyroda lasu od przyrody klombów w parku lub na ulicznym skwerze.

  8. Kobieta i mężczyzna rymują się w każdym języku, za pomocą narządów płciowych, reszta jest prozą niekompatybilnych kaprysów i niekoniecznych urojeń.

  9. Nie można mieć wszystkiego, Nurni. Miałem dużo więcej niż miliony facetów, miałem Tadż Mahal uwielbienia i sławy, który okazał się lepianką, bo ofiarowałem to wszystko nie tej kobiecie... Wtedy już tylko jedno możesz zrobić – przeżyć chwilę bajecznego szczęścia, odfrunąć do Hilo! Lecisz jak ptak, wysoko jak ptak! Pod tobą ocean, horyzont dookoła ciebie, i jesteś sam niczym Bóg, ponad wszystkim, daleko od zgiełku i od płaczu, wolny i piękny, a kiedy kończy się paliwo, dostrzegasz żaglowiec w promieniach stu słońc, i wiesz, że nie dolecisz, ale to nie ma znaczenia...

    s. 180

  10. To wzruszające, jak bardzo one potrzebują czworonogów i ptaszków, prawda? Muszą się koniecznie opiekować kimś słabszym, nie fizycznie słabszym, lecz mózgowo słabszym tym się dowartościowują.

  11. Gdy tylu ludzi pochwala to samo, wtedy łatwo jest dojść do wniosku: jedzmy gówna, przecież miliony much nie mogą się mylić!

  12. Bardzo łatwo się zabija. Wyjąłem broń i zrobiłem mu w ciele pięć otworów. Kiedy upadł, szóstą kulą przestrzeliłem mu dla pewności łeb.