Cytaty o tchórzostwie
72 cytaty · 48 autorów
Cytaty
(…) sile (…) nie zawsze towarzyszy odwaga i odwrotnie, słabość nie musi być tchórzliwa.
Unikaj ludzi, którzy są zależni i tchórzliwi i przez swe ciągłe oczekiwanie nieszczęścia sprowadzają w końcu nieszczęście. W ich towarzystwie – kimkolwiek by byli – będziesz wchłaniał w siebie ich ducha i nieświadomie inaczej działał, niż byś chciał – przestaniesz być sobą.
Zamiast zmierzyć się z trudnościami, bierzesz ogon pod siebie. Weszło ci to w krew. Potem wymyślasz żałosne wykręty, żeby usprawiedliwić swoją słabość.
Kto od klęsk upada, ten niczego innego niewart, a kto niepowodzenia przyszłe w rachunek wciąga, ten tchórz.
s. 83
Każdemu tchórzowi dezercja wydaje się zupełnie słuszną.
s. 178
Zawsze pojawia się w naszym życiu takie wydarzenie, które sprawia, że przestajemy się rozwijać. Jakiś wstrząs, gorzka porażka, zawód miłosny, a nawet zwycięstwo, którego sens zrozumieliśmy opacznie, powoduje, że budzi się w nas tchórzostwo i stajemy w miejscu.
Jeśli wszyscy marzą, a tylko nieliczni wprowadzają te marzenia w czyn, to reszta czuje się tchórzami.
– Co sprawia, że człowiek zaczyna nienawidzić sam siebie?
– Może tchórzostwo. Albo nieodłączny strach przed popełnianiem błędów, przed robieniem nie tego, czego inni oczekują.
Ucieczka przed walką jest czymś najgorszym, co może się nam przytrafić. Jest o wiele gorsza od przegranej, ponieważ klęska zawsze może stać się dla nas źródłem doświadczenia i nauką, a ucieczka daje nam tylko jedną możliwość: głosić zwycięstwo naszego wroga.
Kiedy wyrzekamy się marzeń i odnajdujemy spokój (...) zaznajemy krótkiego okresu cichego zadowolenia. Jednak trupy marzeń zaczynają w nas gnić i zatruwać atmosferę. Stajemy się okrutni wobec otoczenia, a w końcu to okrucieństwo zwraca się przeciwko nam samym. Skądś wyłaniają się cierpienie i psychozy. Ryzykowne skutki walki, której chcieliśmy uniknąć – rozczarowanie i klęska – okazują się jedynymi owocami naszego tchórzostwa. A pewnego pięknego dnia martwe, przegniłe marzenia czynią powietrze cuchnącym i dławiącym, my zaś pragniemy śmierci, która uwolni nas od niepodważalnych przekonań, od zajęć, od tego straszliwego spokoju niedzielnych popołudni.
Wojownik z dumą nosi swój mundur i staje przed wrogiem, bowiem ma odwagę. Szpieg zaś wdziewa szaty niewieście, bo jest tchórzem.
Ból istnieje na co dzień, w skrywanym cierpieniu, w naszych wyrzeczeniach, w rezygnacji z marzeń. Ból przeraża, gdy pokazuje swoje prawdziwe oblicze, ale jest kuszący, gdy stroi się w piórka poświęcenia. Albo tchórzostwa. Człowiek próbuje się przed nim bronić, choć zawsze znajduje sposób, by jakoś z nim poflirtować.


















