Cytaty o pysze

175 cytatów · 107 autorów

Cytaty

  1. Byle jaka dżdżownica, która uznałaby się za pierwszą pomiędzy równymi, natychmiast osiągnęłaby status człowieka.

  2. Ironista, nie mogąc – skutkiem swojej ogromnej dumy – okazać swego podziwu dla prostoty, zazdrości i zatruwa, deprecjonuje i jeży się. Dlatego o wiele prawdziwsza wydaje mi się ironia gorzka, tragiczna i agonalna, niż pogodna, która płynie z łatwego sceptycyzmu lubującego się w ulotnościach, mgiełkach i dwuznacznikach, silącego się na jasność i życzliwość.

  3. Gwiazdy wokoło twojej głowy – pod twoimi nogi fale morza – na falach morza tęcza przed tobą pędzi i rozdziela mgły – co ujrzysz, jest twoim – brzegi, miasta i ludzie tobie się przynależą – niebo jest twoim – chwale twojej niby nic nie zrówna.

  4. – Ani myślę. Dla mnie to zbyt niebezpieczne. Dolores wybuchnęła śmiechem.

    – On tak naprawdę uważa – rzekł Hollmann.

    – To, czego nie opanowało się w zupełności, zawsze jest niebezpieczne.

    – A jeśli się opanowało – spytała Lilian.

    – Wtedy jest jeszcze bardziej niebezpiecznie – odpowiedział Clerfayt. – Bo człowiek robi się lekkomyślny.

  5. I tylko w jednym różnicie się od Boga – Bóg wie wszystko, a wy wszystko wiecie lepiej.

  6. Gdy chodzi o pochlebstwo, najmędrsi ludzie posiadają istne skarby naiwności; nie ma nic tak bezczelnego ani tak niedorzecznego, czego by nie połknęli, skoro się należycie rzecz zaprawi pochwałami.

  7. Żeby poznać swą lepszość, trzeba wynaleźć sobie kogoś gorszego.

  8. Uchylanie się od pochwały jest chęcią otrzymania jej dwa razy.

  9. Chwali się zazwyczaj tylko po to, aby być chwalonym.

    s. 34

  10. Można być sprytniejszym od kogoś drugiego, ale nie sprytniejszym od wszystkich.

    s. 63

  11. Ludzie wiedzą, że nie trzeba zbyt wiele mówić o swej żonie; ale nie dość wiedzą, że jeszcze mniej należałoby mówić o sobie.

    s. 63

  12. (…) w końcu zaś uruchomiłem wielki i niezachwiany sposób ku podbojowi niewieścich serc, sposób, który nigdy nikogo nie zawiedzie i który oddziaływa na wszyściuteńkie, co do jednej, bez żadnego wyjątku. Sposób to znany: pochlebstwo. Nie ma w świecie nic trudniejszego od prostoduszności i nie ma nic łatwiejszego niż pochlebstwo. Jeśli w prostoduszności choć jedna setna tonu zabrzmi fałszywie, to natychmiast następuję rozdźwięk, a za nim – klapa. Natomiast pochlebstwo, nawet jeżeli wszystko, aż do ostatniej nuty, jest w nim fałszywe, to i tak bywa ono miłe i słucha się go nie bez przyjemności; wprawdzie wulgarna to przyjemność, ale przyjemność. I choćby pochlebstwo było najwulgarniejsze, przynajmniej połowa wydaje się zawsze prawdą. Dotyczy to zaś każdego poziomu rozwoju i każdej klasy społecznej. Nawet westalkę można uwieść za pomocą pochlebstwa. Cóż dopiero – zwykłych ludzi.