Cytaty o kobietach
504 cytaty · 160 autorów
Cytaty
Polki to patriotki. Codziennie budują i tworzą swoje rodziny i społeczności.
s. 142
Kobiety są bardziej odważne w wyrażaniu uczuć, łatwiej im przychodzi okazywanie naszemu środowisku swego rodzaju szacunku niż facetom. Oni są bardziej nastawieni na rywalizację, na okazywanie pogardy i brak empatii. To jest oczywiście destrukcja i przez to dzisiaj faceci przegrywają. Bo to kobiety są bardziej dostosowane do zmieniającego się świata i to one będą przejmowały, w mojej ocenie, władzę w przyszłości.
s. 186
Patty Keene celowo była głupia, podobnie jak większość kobiet w Midland City. Wszystkie kobiety miały duże mózgi, ponieważ były dużymi zwierzętami, ale zbytnio ich nie wykorzystywały z następującego powodu: oryginalne myśli mogły człowiekowi narobić wrogów, a kobiety, jeżeli chciały osiągnąć jaki taki dostatek i bezpieczeństwo, potrzebowały jak najwięcej przyjaciół.
Tak więc, zgodnie z zasadami walki o byt, wyćwiczyły się w roli maszyn potakujących, a nie maszyn myślących. Jedynym zadaniem ich umysłów było odkrywać, co myślą inni, i potem myśleć tak samo.
Po to, aby zalety (…) dostrzec w kobiecie nie wystarczy, aby kobieta je po prostu posiadała, musi być ona jeszcze kochaną.
Mężczyzna, mówiąc „kocham”, myśli: „będę cię kochał jutro, pragnę, aby jutro wyglądało tak, jak dziś…” Kobieta, mówiąc „kocham”, myśli „kocham cię dziś i nie chcę myśleć o jutrze…”
Kiedy kobiety nie umieją odmawiać (…), upada kultura i więdną sztuki piękne. Kiedy kobieta potrafi powstrzymać rękę, ściągającą jej majtki, ręka pisze Cierpienia młodego Wertera, układa elegie, tworzy piękno i sięga po pojedynkowy pistolet, którego strzał otwiera oceany uczuć subtelnych i tkliwych.
Ciekawe, dlaczego tak wiele kobiet widzi we mnie podręczny konfesjonał. przenośny i do zmontowania w każdej kawiarni. Dlaczego przypominam im Balzaca w popularnym wydaniu? Może po prostu dlatego, że czują, że ja je lubię i jestem za nimi. A może ja sam je do tego podbechtuję, nieznacznie i dyskretnie, zaś kobiety dość często wolą się obnażać psychicznie niż inaczej, co wcale mnie nie cieszy w większości wypadków, ale jakoś bawi. Niektóre, jak opowiedzą wszystko, wierząc, że trafiły na dobrego odbiorcę, czują się jak po orgazmie. Większa satysfakcja, mniej męczy, nie trzeba się rozbierać, czyli uprzednio zadbać o odpowiednią bieliznę. Zresztą to moje koleżeństwo, które one zdają się tak cenić, jest mało bezinteresowne. Mogę godzinami słuchać tych ładnych, natomiast nawet najczarowniejsza umysłowo, lecz o gorszej cerze i zębach, nie może liczyć na długie sesje. Moja chęć drążenia – excusez le mot – pozostaje zawsze w jakiejś relacji do aparycji: im dziewczyna lepiej wygląda, tym bardziej ja zmieniam się w rozbuchanego psychoanalityka.
Czytałem gdzieś, że aż ponad dwadzieścia procent wszystkich kobiet uważa, że zalicza się do zaledwie trzech procent najpiękniejszych kobiet w kraju (…). Nie wiem, ilu ludzi uważa się za należących do tych trzech procent najbrzydszych, ale bycie niezadowolonym ze swojego wyglądu, i to przez całe życie, musi być okropne.
Im mniej rozkochasz się w kobiecie, tym łatwiej będziesz się podobał.
Problem, widzisz, polega na tym, że nie potrafię się zakochać. Jestem zbyt wielkim egoistą. Potrzebuję kobiet, bo pomagają mi marzyć, to wszystko. To nałóg, jak opium i alkohol. Codziennie muszę mieć nową dupę; jeśli jej nie mam, popadam w depresję. Za dużo myślę.
Każdy mężczyzna biorący kobietę w czasie pierwszych paru godzin flirtu uważany jest zazwyczaj za zabójczego uwodziciela, a każda kobieta oddająca się świeżo poznanemu mężczyźnie uchodzi za ladacznicę.
Dogmaty wiary zaś tłumią życie intelektualne, wolną wolę człowieka, jego naukowe inicjatywy. Ponadto nauka Kościoła uznająca cnotę za symbol czystości ducha wywołuje przesądy, które czynią z kobiety kompletną niewolnicę.

















