Ciekawe, dlaczego tak wiele kobiet widzi we mnie podręczny konfesjonał. przenośny i do zmontowania w każdej… — Leopold Tyrmand

Ciekawe, dlaczego tak wiele kobiet widzi we mnie podręczny konfesjonał. przenośny i do zmontowania w każdej kawiarni. Dlaczego przypominam im Balzaca w popularnym wydaniu? Może po prostu dlatego, że czują, że ja je lubię i jestem za nimi. A może ja sam je do tego podbechtuję, nieznacznie i dyskretnie, zaś kobiety dość często wolą się obnażać psychicznie niż inaczej, co wcale mnie nie cieszy w większości wypadków, ale jakoś bawi. Niektóre, jak opowiedzą wszystko, wierząc, że trafiły na dobrego odbiorcę, czują się jak po orgazmie. Większa satysfakcja, mniej męczy, nie trzeba się rozbierać, czyli uprzednio zadbać o odpowiednią bieliznę. Zresztą to moje koleżeństwo, które one zdają się tak cenić, jest mało bezinteresowne. Mogę godzinami słuchać tych ładnych, natomiast nawet najczarowniejsza umysłowo, lecz o gorszej cerze i zębach, nie może liczyć na długie sesje. Moja chęć drążenia – excusez le mot – pozostaje zawsze w jakiejś relacji do aparycji: im dziewczyna lepiej wygląda, tym bardziej ja zmieniam się w rozbuchanego psychoanalityka.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0