Cytaty o humorze

1833 cytaty · 343 autorzy

Cytaty

  1. – Ach, dezerterzy… My też kilku mieliśmy. W kawalerii! Jak nazwałbyś człowieka, który zostawia swojego wierzchowca?

    – Piechurem? (…)

  2. Gdybym dostawał dolara za każdy pogrzeb gliniarza, w jakim tu uczestniczyłem – stwierdził Colon – to miałbym… dziewiętnaście dolarów i pięćdziesiąt pensów.

  3. Morze jest w końcu, pod wieloma względami, tylko bardziej mokrą formą powietrza.

  4. – Wiggs, tak? (…) Kiedyś chyba złamałem nogę twojemu ojcu?

    – Tak, sir. Prosił, żeby pana pozdrowić.

  5. „Morituri Nolumus Mori” – z łaciny: My, mający umrzeć – nie chcemy.

  6. Człowiek musiał podziwiać sposób, w jaki całkowicie niewinne słowa zostały okaleczone, zgwałcone, pozbawione wszelkiego prawdziwego znaczenia i przyzwoitości, a następnie posłane na ulicę, by pracować dla Reachera Gilta, chociaż „synergicznie” prawdopodobnie każde od początku było dziwką.

  7. – To worek, sierżancie – zameldował Coates. – A w środku jest coś ciężkiego.

    – Coś takiego… – Stuk wciąż wpatrywał się w Vimesa. – Otwórz go, mój chłopcze. Delikatnie. Nie chcemy przecież niczego uszkodzić, prawda?

    Zaszeleścił jutowy materiał.

    – Eee… To połówka cegły, sierżancie – oznajmił Coates.

    – Co?

    – Pół cegły, sir.

    – Zbieram na dom – wyjaśnił Vimes

  8. A w starym szambie za szopą ogrodnika jakiś młody chłopak taplał się w wodzie.

    No… w każdym razie się taplał.

  9. Och – powiedział sierżant, jakby przeżył szok. – Wspaniale. Portret księżnej. Teraz mam już osiemnaście. Och, i jeszcze… o, kawałek papieru, na którym jest napisane, że to medal, czyli wygląda, że skończyła nam się nawet blacha. A to co? Zwolnienie ze służby z wydrukowanym własnoręcznym podpisem samej księżnej! – Odwrócił kopertę i potrząsnął nią. – Ale nie ma mojego zaległego żołdu za ostatnie trzy miesiące.

  10. Moist stracił dalszą część wypowiedzi. Niewinne słowa pływały w niej jak odpadki pochwycone prądem; od czasu do czasu wynurzały się na powierzchnię i machały rozpaczliwie, nim znowu wciągnęło je w głębinę. Dosłyszał kilka razy „tak”, nim utonęło, a nawet „rozłączyć” i „łańcuch zębatki”, ale huczące, techniczne wielosylabowce wzniosły się falą i je pochłonęły.

  11. [Ordyńcy] Radzili sobie z Czasem tak, jak z prawie wszystkim w życiu – jak z czymś, co się atakuje i próbuje zabić.

  12. – No przecież trzeba nauczyć się chodzić, sir, zanim człowiek spróbuje biegać.

    – Nie! Nigdy tego nie mów, Tolliverze! Nigdy! Biegaj zanim zaczniesz chodzić! Lataj zanim zaczniesz pełzać! Ale zawsze naprzód! (…) Wszystko albo nic, Tolliverze!