Cytaty o humorze

1833 cytaty · 343 autorzy

Cytaty

  1. Kotlet, który miałam przed sobą, być może nie zawierał trychnin, ale wydawało się, że stanowi to jego jedyną zaletę.

  2. Zawsze większa frajda martwić się o kogoś niż o siebie.

  3. Co innego śmieszy autora, a co innego czytelników.

    Podejrzewam, że sęk tkwi w niedoskonałości pióra. Niejednokrotnie obraz, który widzę, rozśmieszyłyby was tak samo jak mnie, ale nie potrafiłam słowami wydobyć jego barwy, która stanowi o śmieszności. Źle go sfotografowałam, obcięłam mu kawałek ucha albo w ogóle wyszedł do góry nogami.

  4. Jedną z najbardziej charakterystycznych cech głupich sytuacji jest to, że dla niezainteresowanych są one zabawne. Większość utworów humorystycznych oparta jest na wyśmiewaniu kogoś będącego w głupiej sytuacji. Im kłopotliwsza, im bliższa dramatu jest taka sytuacja, tym piękniejsze ma tradycje zarówno w humorze ludowym, jak w literaturze, teatrze, filmie.

  5. Jak Tati w za mały kapelusik, jak niegdyś Krukowski w za duży melonik, tak satyryk na estradzie przybrany jest prywatność. To jego kostium.

    Tak naprawdę to oni już dawno są jak najbardziej zawodowi, ale z wielkim majsterstwem grają prywatnych. Umieją swoje utwory na pamięć, ale udają, że muszą je czytać. Trzymają w ręku zeszyt, w który mają powklejane teksty uprzednio cynicznie wycięte z własnej książki oraz z gazet i czasopism. Ma to dawać złudzenie, że w zeszycie są utwory nowe, nigdzie dotąd nie publikowane, a nawet kto wie, czy nie specjalnie z okazji tego występu napisane.

    Satyryk nigdy nie odgrywa swoich utworów. On je podaje. Każdym gestem, każdą intonacją, całą postawą akcentuje, że jego profesja jest gdzie indziej, że on tu się znalazł przypadkiem i nie na stałe.

    I wie, co robi.

    To nie jest, jak by się mogło wydawać, snobizm, chęć wywyższenia się przed zawodowych aktorów czy głupia poza.(...)

    Satyryk, który nie ma szans konkurowania z wykonawstwem, z dobrymi aktorami, może usprawiedliwić się (...) przed publicznością tylko za pomocą wynoszenia na estradę swojej kuchni.

  6. (...) korciło mnie zawsze, żeby spróbować poważnie. Bo wtedy można pisać wprost jak do kogo głupiego, wyłożyć łopatą kawę na ławę i nawet żywa kura zrozumie. A jak pisać śmiesznie, to się muszą domyślać: „Publika dorozumiejetsia”, jak mówią w teatrze.

  7. Jestem specjalistką od głupich sytuacji i gdyby można było się do tego przyzwyczaić, czułabym się w nich jak ryba w wodzie. Głupie sytuacje jednak mają to do siebie, że każda następna jest zupełnie nowa. Pojęcie głupiej sytuacji ma w sobie element niespodzianki, głupia sytuacja, która się powtarza, awansuje automatycznie do miana sytuacji dziwnej, przykrej, niedogodnej, kłopotliwej, kompromitującej, niesamowitej, potwornej, bez wyjścia. Moje natomiast sytuacje są zawsze głupie, bo za każdym razem są inne.

  8. Zasadniczo poczucie humoru zaczyna funkcjonować dopiero wtedy, kiedy ma się je z kim dzielić.

  9. Wzruszają mnie dorośli ludzie, którzy nie mogą wytrzymać bez jedzenia w ciągu godziny, gdyż tyle mniej więcej trwa jedna część przedstawienia. W domu nie tknęliby cukierka. Ale niech na estradzie pianissimo, niech na ekranie śmierć, niech na scenie rozstanie – już ćpają. Już opychają się słodyczami jak przedszkolaki pod choinką.

  10. W przyszłości – wedle niektórych prognoz – Ziemia otoczona będzie pierścieniem podobnym do pierścieni Saturna. Pierścienie owe powstaną ze śrub, nakrętek i narzędzi, które uciekły w przestrzeń nieuważnym orbitalnym budowniczym.

  11. Wszyscy jesteśmy nieśmiertelni, dopóki nie umrzemy.

  12. Podświadomość – oprócz tego, że odziera z uroku nasze dzieciństwo, wypacza uczucia, przypomina to, co pragniemy zapomnieć na zawsze, obniża naszą nikczemną kondycję, jednym słowem, targa nasze życie na strzępy – gdy przychodzi jej ochota, w ramach rekompensaty, zastępuje budzik.