Cytaty
Kobieta pragnie naszej siły fizycznej nie tylko dlatego, że w jej podświadomości tkwi myśl o noszeniu na rękach z jednej strony, a o upolowaniu mamuta z drugiej, ale także ze względów czysto praktycznych. Każdy ciężki przedmiot do przeniesienia stawia jej przed stęsknionymi oczami mężczyznę. Tu walizki. Tam szafa. Ówdzie kartofle. A jeszcze zakupy w torbach, mleko, soki, mięso, owoce, a wszystko swoje waży.
Jeśli walimy właśnie po pysku przeciwnika, kobieta z całą pewnością uwiesi się u naszej prawej ręki. Jeśli jesteśmy mańkutem, uwiesi się u lewej.
Poderwawszy i pozwoliwszy się zdobyć, dopiero zaczynamy mieć porządne kłopoty.
Inteligentny mężczyzna do kobiety gada. O sobie mówi, o swojej pracy, o swoich zainteresowaniach i osiągnięciach, prezentuje poglądy i zamiary, wachlarz rozpościera od horyzontu po horyzont, ona zaś udaje, że słucha. Nie było jeszcze w dziejach świata wypadku, żeby on się połapał, że ona udaje. Wręcz przeciwnie. Mało, że piękna, to jeszcze ileż w niej intelektu, oraz duszy! Że się słowem nie odezwała, w ogóle nie zauważył.
Z tego całego równouprawnienia mężczyźni zgłupieli również.
Bogini, jak sama nazwa wskazuje, służy do wielbienia. Wyłącznie. Obiadu doczekamy się w końcu nawet i od wampa, od bogini – wykluczone. Ponadto zginiemy w tłoku, bogini potrzebne są tłumy wielbicieli, jeden jej nie wystarcza.
Któryż normalny mężczyzna odruchowo i bez żadnego dopingu wstąpi, wracając z pracy, do sklepu z apaszkami, chusteczkami, ściereczkami i bielizną pościelową? Któryż, przekroczywszy progi domu, swoje pierwsze kroki skieruje do kuchni i zajmie się umieszczeniem nabytych po drodze produktów spożywczych w lodówce, nie dostrzegając, na przykład, obecności włamywacza w jakimkolwiek innym pomieszczeniu…?
A kobieta…?
(…) intelektualistka gotować nie potrafi kompletnie. Jeśli potrafi, nie jest prawdziwą intelektualistką tylko udaje.
Mężczyzna ideał… takie coś jednej kobiecie się kiedyś przyśniło i obudziwszy się wybuchnęła gorzkim i żałosnym szlochem. Opowiedziała sen przyjaciółkom. Też się popłakały.
1. Kiedy mężczyźni nagminnie palili tytoń, kobiety nie znosiły jego woni.
2. Kiedy kobiety zaczęły palić, mężczyźni natychmiast przystąpili do zrywania z nałogiem.
3. Kiedy mężczyźni rzucili się na trwałą ondulację, kobiety natychmiast zaczęły prostować sobie włosy.
4. Kiedy kobiety jęły nosić spodnie, mężczyźni czym prędzej wbili się w kolorowe, kwiaciaste i rozkloszowane wdzianka.
5. Kiedy mężczyźni szczerze i otwarcie rozgłosili swoje upodobanie do pulchnego ciałka, kobiety z miejsca zaczęły się odchudzać.
Na marginesie: rozgłoszeniu sprzyjała umiejętność czytania, którą kobiety w końcu, po całych wiekach, zaniedbań, zdołały opanować.
6. Kiedy mężczyźni nie mogli żyć bez rzetelnego kawała mięsa, kobiety uwielbiały słodycze.
7. Kiedy mężczyźni polubili słodycze, kobiety przerzuciły się na mięso.
I tak dalej.
Powietrze, chwalić Boga, samo sobie jakoś daje radę.
(…) zwracamy uprzejmie uwagę, że mężczyźni, puściwszy te głupie baby luzem i pozwoliwszy im doprowadzić się do stanu bezwyjściowego, teraz, chcąc nie chcąc, muszą trochę o nieszczęsną, pokrzywdzoną płeć przeciwną zadbać, bo inaczej i sami wyjdą na tym jak Zabłocki na mydle, i płeć przestanie być piękna. na plaster im płeć obrzydliwa…?
Jedni przestaną nas kochać, a drudzy się z nami ożenią.





