Cytaty o historii
329 cytatów · 154 autorów
Cytaty
To symbol, a Historia składa się z symboli.
Męczeństwo jest czymś, na co chrześcijanin się godzi, nie celem, do którego dąży. Lecz czy w Historii postęp ludzkości nie dokonał się właśnie w ten sposób, przez gesty i ofiary?
Czy tak wygląda cała historia? Ta, której uczymy się w szkole? Ta, którą piszą historycy? Czy historia jest rekonstrukcją, mniej lub bardziej idylliczną, racjonalną i spójną tego, co w rzeczywistości burej i ponurej jest chaotyczną i arbitralną mieszaniną planów, przypadków, intryg, nieprzewidzianych wydarzeń, zbiegów okoliczności, splotu różnych interesów, które spowodowały zmiany, zwroty, przyśpieszenie i zwłokę, zawsze niespodziewane i zaskakujące w porównaniu z tym, co było projektowane i przeżyte przez bohaterów zdarzeń.
W każdym micie istnieje zawsze, obok elementu wyobrażenia czy fantazji, obiektywny kontekst historyczny. Mit opiera się na zbiorowej subiektywności, która (...) usiłuje narzucić własną perspektywę.
Gdy nie da się zawrócić biegu historii, szkoda tracić czas na zastanawianie się, czy byłoby lepiej, gdyby potoczyła się inaczej.
Dla Macziguengów historia ani nie postępuje, ani się nie cofa: obraca się, powtarza.
Czy to, co się wtedy zdarzyło, może jeszcze raz się wydarzyć? Zielarz mówi, że tak. „To wszystko jest, przebywa w jednym ze światów i, tak jak dusze, może powrócić. Jeśli tak się stanie, to będzie nasza wina, być może. Lepiej zachować ostrożność i czujną pamięć”.
Faktem jest, że – zagadki brukują szlaki historii.
Historia ludzkości przypomina wielki kocioł, którego powierzchnia jest w stanie ciągłego wrzenia, nieustannych zderzeń niezliczonych drobin poruszających się po swoich orbitach spotykających się i przecinających w nieskończonej ilości punktów.
Dzisiaj, kiedy mówimy o mijającym wieku XX, określamy go jako straszną epokę dwóch wielkich wojen światowych, dwóch niszczycielskich totalitaryzmów, Oświęcimia i Workuty, Hiroszimy i Czarnobyla. Ale w wieku XX miało także miejsce wydarzenie bez precedensu w dziejach: narodził się Trzeci Świat. Całe kontynenty, dziesiątki krajów, miliardy ludzi zdobyły niepodległość i utworzyły swoje państwa. Wydarzenia tej skali nie było i nigdy nie będzie w dziejach ludzkości. Otóż wypadło mi być świadkiem i kronikarzem tego zdarzenia.
Gdyby światem rządził rozsądek, czy w ogóle istniałaby historia?
Historia jest często produktem bezmyślności. Jest bękartem ludzkiej głupoty, płodem zaćmienia, idiotyzmu i szaleństwa. W takich wypadkach jest robiona przez ludzi, którzy nie wiedzą, co czynią, więcej – nie chcą wiedzieć, odrzucają taką ewentualność z odrazą i gniewem. Widzimy ich, jak zmierzają ku własnej zagładzie, jak sami szykują na siebie wnyki, jak zawiązują sobie pętlę, jak pilnie i wielokrotnie sprawdzają, czy te wnyki i pętle są mocne, czy będą wytrzymałe i skuteczne.













