Zielone CytatyOstatnio dodane
Najnowsze cytaty z książek w kolekcji Zielone Cytaty — fragmenty dodane przez czytelników, każdy z autorem, książką i stroną, z której pochodzi.
I znowu uśmiechnąłem się uśmiechem dziecka, które rozumie mowę kwiatów, ptaków, kamieni i słońca, zwolnione jeszcze od ciężaru niemego rozumienia spraw.
s. 318
Samotność ma coś z przygody snu – jest potrzebna jak pokarm, gdy jest się głodnym.
s. 25
J.A. twierdziła, że (…) jeśli kogoś wychowa się w dostatku, do pracy wedle upodobania, taki ktoś uważa, że praca jest czymś plugawym. Rozpaczliwie stara się usprawiedliwić własne lenistwo. Uznaje, że rodowa własność jest immanentna dla samego życia jak powietrze czy woda, czy czyste prześcieradła.
s. 70
Gdy Bóg stworzył świat i w pewnym momencie zechciał, by przestępcy mieli jeszcze szansę na lepsze życie, ulepił z gliny prokuratora. Kiedy zmienił zdanie i stwierdził, że powinni ponieść srogą karę, wymyślił dziennikarza śledczego. Z mojego doświadczenia wynika, że jeden taki jest wart około piętnastu policjantów i dziesięciu prokuratorów.
Niektóre kultury Wschodu długo nie znały krzesła. Kultura europejska uczyniła zeń potrzebę fizjologiczną. To nie krzesła wynaleziono dla stołu, lecz odwrotnie, tak jak nie wynaleziono podniebienia dla ciastka z kremem. W obrębie tej kultury psom stawia się pomniki, bo wierne do śmierci, czemu nie krzesłom, których wierności po skonanie nic nie można zarzucić? Bo to martwe przedmioty? Hola! – nie nam, z naszą wiedzą siedzącą na inwalidzkim wózku decydować, co martwe, a co żyje! Do niedawna sądziliśmy, że rośliny nie czują.
s. 284
Człowiek zawsze czuje się dziwnie, kiedy musi wyjść ze swojej wygodnej norki.
Mówi się, że człowiek docenia ogród dopiero w pewnym wieku, i myślę, że jest w tym trochę prawdy. Ma to chyba związek z wielkim cyklem życia. Niepowstrzymany optymizm młodych roślin po ponurej zimie ma w sobie coś z cudu, można z radością przyglądać się dokonującej się co roku przemianie i temu, jak natura ukazuje różne części ogrodu z ich najlepszej strony.
Mama nazywa mnie indywidualistką, co jest grzecznym sposobem stwierdzenia, że nie rozumie mojego stylu ubierania się.
A teraz? Paryżanie uwielbiają swoją wieżę, zwąc ją „najpiękniejszą paryżanką”, paryski pejzaż byłby bez niej jak człowiek bez nogi.
s. 50
Bawić się. Tak jakby ślub byłej mógł być w jakiś sposób mniej bolesny niż leczenie kanałowe.
I za nic nie mogę pojąć, jak możesz być zadowolona z takiego małego życia. Życia, które nie sięga dalej niż pięć mil od twojego domu, w którym nie ma nikogo, kto kiedykolwiek cię zaskoczy albo sprowokuje, albo pokaże ci coś, od czego zakręci ci się w głowie i nie będziesz mogła zasnąć w nocy.
– Czasami, Clark, właściwie tylko dla ciebie chce mi się wstawać rano.







