Miron Białoszewski

Cytaty

  1. Dużo. Dużo. Często. Buuu-uu-u. Samoloty. Jak ból zęba. I pogoda. Upał. Niebieski. A tu siwo! I

    uu-uu-uu-uu-uu...

    wjuuumm-uu-u...

    wiiijjjjjuuuuuu-uuu-trzask!

    wiiiiiii...jjuuu-... trzask.

    Po dniach. Trzech. Wielkiej sraczki. I wielkiego rzygania.

  2. Teraz mam czterdzieści pięć lat, po tych dwudziestu trzech latach, leżę na tapczanie cały, żywy, wolny, w dobrym stanie i humorze, jest październik, noc, 67 rok, Warszawa znów ma milion trzysta tysięcy mieszkańców.

  3. Dużo było modlitw, w których brało się udział. Byłem wtedy na jakiś sposób jeszcze wierzący.

  4. spanie,

    wieki gasną

    na szaro

    przetacza się po rękach. nogach

    nieskończoność

    żyje się?

    dalej co?

    straszne?

    ta wieczność

    nie – do – rzecz – na

  5. Szła groza, jakiej dotąd nie było.

  6. Do pomysłów Ojca należało wykorzystywanie umarłych, czego przykład już jeden dałem. Ale było ich więcej. Braliśmy marmoladę, chleb i te różne jedzenia na kartki na nazwiska chyba czterech nieboszczyków. Oczywiście bliskich. Ale wtedy takie rzeczy się robiło. Czego się wtedy nie robiło?

  7. — Dzień dobry pani.

    — Dzień dobly.

    — Pani dom ppalony?

    — Ppalony — i machnięcie ręką — a pani dom ppalony?

    — Ppalony...

  8. siedzę w nierówności

    byle mnie nie dobrzękła

    pszczoła wyrywności

  9. Dla Polski Warszawa przede wszystkim paliła się.

  10. Od bomb i samolotów – wybaw nas, Panie,

    Od czołgów i goliatów – wybaw nas, Panie,

    Od pocisków i granatów – wybaw nas, Panie,

    Od miotaczy min – wybaw nas, Panie,

    Od pożarów i spalenia żywcem – wybaw nas, Panie,

    Od rozstrzelania – wybaw nas, Panie,

    Od zasypania – wybaw nas, Panie...

    s. 49

  11. 1 sierpnia we wtorek 1944 roku było niesłonecznie, mokro, nie było za bardzo ciepło. W południe chyba wyszedłem na Chłodną (moja ulica wtedy, numer 40) i pamiętam, że było dużo tramwajów, samochodów, ludzi i że zaraz po wyjściu na rogu Żelaznej uświadomiłem sobie datę — 1 sierpnia — i pomyślałem sobie chyba słowami:

    „1 sierpnia — święto słoneczników".

  12. Warszawę zobaczyłem w lutym 1945 roku.