Milan Kundera
Cytaty
Czuję najgłębsze obrzydzenie, kiedy ludzie żywią dla siebie braterskie uczucia, dlatego że dojrzeli w sobie nawzajem podobną podłość. Nie tęsknię za takim oślizłym braterstwem.
Kobieta nie może żyć bez uczucia, nie byłaby kobietą.
Człowiek, który nie kocha drzew, nie jest dobrym człowiekiem.
Wystarczy tak mało, niedostrzegalny powiew wiatru, by sprawy lekko się przesunęły i to, za co jeszcze przed chwilą człowiek gotów był oddać życie, nagle ukazuje się jako pozbawiony treści bezsens.
Przyznajcie więc sami: trudno jest współżyć z ludźmi, którzy byliby zdolni posłać was na wygnanie czy na śmierć, trudno się z nimi zbliżyć, trudno ich kochać.
I ogarnęło mnie przerażenie, bo doszedłem do wniosku, że rzeczy wynikłe z pomyłki są równie realne jak rzeczy wynikłe logicznie z konieczności. Jakże chciałbym odwołać historię swego życia! Ale w jaki sposób mógłbym ją odwołać, skoro pomyłki, z których wynikła, nie były jedynie moimi pomyłkami? Kto bowiem się pomylił, gdy głupi żart mojej kartki został potraktowany na serio? (…). Kto wobec tego się mylił? Sama historia? Ta boska, ta rozumna? A dlaczegóżby właśnie to miały być jej pomyłki? Tak widzi to tylko mój ludzki rozum, ale jeśli historia posiada istotnie jakiś swój własny rozum, dlaczego miałby to być rozum pragnący sprawiedliwości, rozum domagający się ludzkiego zrozumienia, rozum obdarzony belferską powagą? A jeśli historia żartuje? I tu uświadomiłem sobie, jak bezsilne jest pragnienie odwołania własnego żartu, skoro ja sam z całym moim życiem wciągnięty jestem w żart o wiele bardziej wszechobejmujący (dla mnie nieprzenikniony) i absolutnie nieodwołalny.
Nie potrafiłem wtedy zdobyć się w stosunku do niego na inne uczucie jak nienawiść, a nienawiść rzuca na wszystko zbyt ostre światło, w którym zatracają się właściwe kształty przedmiotów. W komendancie widziałem jedynie mściwego i podstępnego szczura, dzisiaj jednak widzę go przede wszystkim jako człowieka, który był młody i grał. Młodzi ludzie nie są przecież winni temu, że grają; nie są jeszcze uformowani, a życie rzuca ich w uformowany świat i muszą się zachowywać jak ludzie uformowani. Korzystają zatem bez namysłu z gotowych form, wzorów i schematów, tych, które podobają im się najbardziej, które są w modzie, z którymi im do twarzy – i grają.
Nie ma nic piękniejszego niż chwile przed podróżą, chwile, gdy jutrzejszy horyzont przychodzi nas odwiedzić i dać nam swoje obietnice.
Ewa jest wesołym łowcą mężczyzn. Nie poluje jednak na nich w celu matrymonialnym. Poluje tak, jak mężczyźni polują na kobiety. Jej zdaniem miłość nie istnieje, jedynie przyjaźń i sensualizm. Dlatego ma wielu przyjaciół: mężczyźni nie obawiają się, że chce ich zapędzić do ślubu, a kobiety, że chce im odbić męża.
Śmiać się, to znaczy żyć tak głęboko…
Czułość rodzi się w chwili, gdy człowiek zostaje wyrzucony na próg dojrzałości i poniewczasie zaczyna uświadamiać sobie zalety dzieciństwa, z których jako dziecko nie zdawał sobie sprawy.
Powieść jest wymysłem ludzkiej iluzji, że możemy zrozumieć drugiego człowieka.





