Maria Rodziewiczówna

Cytaty

  1. Człowiek rodzi się na lat kilkadziesiąt najwyżej. Gdybyż to pamiętał od początku! Ale wtedy tyle sił i żądz nosi w sobie, że mniema się być nieśmiertelnym. Marnuje lata, bo nie wie, jak potem te lata staną mu się wyrzutem i wstydem. Potem dni rad by przedłużyć, godziny pomnożyć, kradnie czas od snu, od jedzenia. Ale cóż to znaczy, te dni starości, te godziny uwiądu, wobec tamtych lat siły i potęgi!…

    s. 70

  2. – Każdy jest porządny, gdy ma co jeść. – Ja powiem raczej, że każdy porządny człowiek ma co jeść.

    s. 136

  3. Na poniewierkę człowiek sam zasłuży, tylko tego nie uznaje, z natury będąc niesprawiedliwym.

    s. 136

  4. – Wiadomo, kobieca słabość co dziesięć męskich sił przetrzyma!

    s. 53

  5. W ten sposób myśląc, zatruwa pani nawet powietrze wkoło siebie i ślepnie pani na to, co otacza, i głuchnie pani na każdy głos ze świata. Nie widzi pani, że wokoło inni cierpią – może ciężej – ani słyszy pani, że cała ziemia drży od bólu. (…) Zasklepić się w swoich tylko sprawach, myśleć tylko o swojej biedzie, litować się tylko nad sobą, to znaczy nic nie rozumieć – i nie być człowiekiem.

    s. 197

  6. Ziemia nazywa się grunt, w niej wszystkie korzenie tkwią, i trawy, i drzewa, i człowieka. Puścisz ziemię, będzie cię wiatr nosił po świecie, suchą łomakę! A uchowasz ziemię – to choćby cię sto razy od niej oderwali, to wrócisz i zakorzenisz się znowu.

    s. 12

  7. Dlatego, że w Rosji trzeba wiedzieć, z kim się mówi, aby wiedzieć, jak mówić, żeby być zrozumianym.

    s. 77

  8. Człowiek jest jak koń! Bez tresury – kawaler, z narowami – stary kawaler, z ułogą – mąż złej żony. Ale mąż dobrej żony to ideał konia!

    s. 226

  9. Cudza tajemnica nie jest nigdy naszą własnością.

    s. 133

  10. Kobieta robi się znośną od sześćdziesiątego roku swego życia. Do tej pory niech losy strzegą od każdej każdego.

    s. 117

  11. Przywykła, że co roku dawała życie drobinie wątłej, która zamierała bardzo rychło, nic nie dawszy matce oprócz bólu i łez. Są przywyknienia, co starczą za największe bohaterstwo.

    s. 7

  12. Jestem pewny, że żadne brudy i śmiecie tak mi się nie spodobają – jak te tutejsze, że nie wybaczę żadnej głupocie na całym świecie, tylko tutejszej – i że nienawidzę żydostwa, o ile to nie żydostwo „mojego” miasteczka. Zdaje mi się, że to dowód wielkiego przywiązania.

    s. 78