Portret: Joanna Chmielewska

Zdjęcie autora

Chat GPT based on Elis Riegler, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

CC BY-SA 4.0

Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International

PortretOryginałPortret
Oryginał: Elis Riegler, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

Joanna Chmielewska

Cytaty

  1. Wszyscy wiedzą, że istnieje coś takiego, jak złośliwość przedmiotów martwych.

    Ale może istnieje także uczynność przedmiotów martwych…?

  2. Po drodze [Woźniak] zastanawiał się ze zgrozą, jak policja albo milicja mogła dawniej prowadzić śledztwo bez telefonów komórkowych. Jakim cudem udawało im się do czegoś dojść i łapać przestępców, marnując potworną ilość czasu na latanie po mieście w poszukiwaniu czynnych aparatów telefonicznych? Ciężkie życie mieli.

  3. Tu jest skażona atmosfera – oznajmił [Leszek] proroczym tonem, czyniąc zamaszysty gest patykiem umaczanym w tuszu. – Nikt się nie uchowa. Ostatni normalny zwariował!

    s. 155

  4. Uważasz, że zbrodnie popełniają tylko osoby poważne, odpowiedzialne i solidne?!

  5. Życie bez namiętności jest nic nie warte.

  6. Nie ma na świecie tak bogatego faceta, żeby nim nie wstrząsnęła wygrana, względnie przegrana na koniach (…).

  7. Zdaje się, że głowa posłużyła nam tylko do tego, żeby na nią upaść, i do niczego innego się nie przyda.

  8. Okropne rozczarowanie, bunt, rozwód, następne lata, nieufność i ostrożność, tęsknota do właściwego mężczyzny… Głupie próby i zniechęcenie. Wszystko to miałam za sobą, trafiłam nareszcie na obiekt, zdawałoby się, właściwy i rozdzielało mnie z nim życie, a może wcale nie życie, tylko charakter…

  9. Ciekawa rzecz, że zawsze i wszędzie znajdzie się jakiś jeden kapelusz, od którego można dostać szału. Scarlet O’Hara też taki miała, ten, co jej przywiózł Clark Gable…

  10. Pawełek już wcześniej postanowił mówić wyłącznie prawdę, chociaż niekoniecznie całą.

    s. 167

  11. Państwo Chabrowiczowie w dość prosty sposób rozwiązali kwestię troski o bezpieczeństwo dzieci. Obydwoje, i Janeczka, i Pawełek, pływali znakomicie. Zostawiono im zatem całkowitą swobodę postępowania, pod jednym warunkiem. Musieli mianowicie opanować na pamięć całą długą listę niebezpieczeństw, grożących dobrym pływakom. Od chwili kiedy zaczęli cokolwiek rozumieć, pan Roman wytrwale wbijał im do głowy informacje o podwodnych pieńkach i gałęziach na jeziorach, o wpływie temperatury na ludzki organizm, o wirach i prądach na rzekach, a także o wstecznej fali na morzu. Wiedzieli, że jest groźna i przy swojej pozornej łagodności – zdradliwa. Wiedzieli, że należy na nią bardzo uważać…

    s. 136

  12. Nie leżeć po jedzeniu!

    s. 25