Aleksander Fredro
Cytaty
Zawsze pragniemy nowych rzeczy, nowych ludzi,
Wtedy jak wieś, tak miasto, koniec końców — znudzi.
Óśmnastego lutego roku 1814 jechał na białym koniu człowiek średniego wzrostu, nieco otyły, w sieroczkowym surducie pod szyją zapiętym, w kapeluszu stósowanym bez żadnego znaku prócz małej trójkolorowej kokardy. Za nim, w niejakiej odległości drugi, znacznie młodszy. (…) Pierwszym z tych jeźdźców był Napoleon, drugim byłem ja.
Ale teraz to się staje, że od kury mędrsze jaje.
Bo ja rzadko kiedy myślę,
alem za to chyża w dziele.
Jak kark skręcisz, dam gromnicę…
Lub gromnicy obietnicę.
Nie uchodzi, nie uchodzi.
Po kieliszku! mów: po łyku,
Ale łyków sto tysięcy.
Cóż u diabła z tym kutasem!…
Szanuj zdrowie należycie,
Bo jak umrzesz, stracisz życie.
– Jeżeli kłamię, niech mnie piorun trzaśnie! –
Tak zaczął kłamca. Wtem zagrzmiało właśnie,
A on, czym prędzej dokończając mowy:
– Żem zawsze kłamał i kłamać gotowy.
Nigdy nie zgłębiałem, co stanowi istotne szczęście w małżeństwie; mniemam jednak, że dwie osoby dobierać się powinny, jak para koni: równy chód, równy zwrot, równy ogień, wtedy dobrze się jedzie a mniej się morduje. Ale kiedy jeden jest bystry a drugi leniwy, ten miękki, tamten twardousty, ten ciągnie, tamten skacze; to diabła warto!
s. 46
Każda sowa głupia w dzień.










