„No tak, ale gdyby jednak przyszedł diabeł” – myślał i na tę myśl omdlewał ze zgrozy. „Naturalnie, że to jest… — Zofia Nałkowska

„No tak, ale gdyby jednak przyszedł diabeł” – myślał i na tę myśl omdlewał ze zgrozy. „Naturalnie, że to jest niemożliwe, ale gdyby przyszedł”… W tych dziecinnych, nikomu niewiadomych nocach udręki jedno było ulgą: że jest ojciec. Ojca można zawołać na pomoc. Ojciec się nie boi. Już on będzie wiedział, co zrobić, on się z tym strasznym rozprawi, to jego rzecz. On na pewno się nie boi. Bo gdyby i on się bał, jak można by znieść noc i ciemność. Musi być ten ktoś jeden, kto się nie boi, kto może osłonić przed ciemnością, w której wszystko jest straszne i niepojęte, przed całą nocą świata. Czy nie dlatego Bóg nazywa się Ojcem?

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0