Cytaty
Jeśli każdy by tak myślał (…) nie byłoby postępu w żadnej dziedzinie życia. Jeśli nikt nigdy nie próbowałby nowych rzeczy, na świecie zapanowałby zastój.
Za każdym razem zrzucam starą skórę, jak zmęczony wąż.
s. 244
Może i my nie wytrzymamy walki z obecnym systemem, polityką, kierunkiem, stosunkami i warunkami, ale przetrwamy najdłużej i wytrzymamy najwięcej. Podobno w australijskim spalonym stepie króliki nauczyły się wdrapywać na drzewa i żyć liśćmi. To się nazywa przystosowaniem i przysposobieniem do nowych form bytowania. Czynimy jak te króliki. Nie chcemy zginąć!
s. 110
Nadchodzą trudne czasy. Trudne i niebezpieczne. Nadchodzi czas zmian. Przykro byłoby starzeć się w przekonaniu, że nie uczyniło się niczego, by zmiany, które nadchodzą, były zmianami na lepsze. Prawda?
Zmiany zachodzą właśnie w momentach kryzysu.
W młodości wszyscy mamy głowę pełną ideałów i chcemy zbawiać świat. Z czasem wielu z nas zapomina o tym marzeniu, odkrywając, że istnieje tyle innych, ważniejszych spraw: założenie rodziny, dorabianie się, podróże, nauka języków obcych. Jednak niektórzy uparcie wierzą, że można zmienić społeczeństwo i pozostawić po sobie przyszłym pokoleniom lepszy świat. Trzeba tylko wybrać sobie zawód.
Życie poddaje człowieka wielu próbom. Czasami nie dzieje się absolutnie nic, innym razem dzieje się wszystko w tym samym czasie.
Czy można zatrzymać postęp? Czy to rozsądne hamować przemiany?
Miłość mówiła mi „Jestem wszystkim i niczym. Jestem jak wiatr i nie mogę wejść tam, gdzie okna i drzwi są zamknięte.”
Tłumaczyłem miłości „Przecież jestem otwarty!”
„Wiatr jest utkany z powietrza – szeptała. – W twoim domu jest powietrze, lecz wszystko zaryglowałeś na cztery spusty. Meble pokrywa kurz, wilgoć niszczy obrazy i plami ściany. Ty nadal oddychasz i znasz jakąś część mnie, ale ja nie jestem częścią, jestem całością, a tej nie poznasz nigdy”. (…) ponieważ byłem pusty, wiatr przyniósł mi wiele nowego – dźwięki, których nigdy nie słyszałem, ludzi, których wcześniej nie znałem. odnalazłem dawną radość życia, bo uwolniłem się od mojej historii osobistej, zniszczyłem akomodatora, odkryłem, że tak jak nomadzi i szamani na stepie, jestem w stanie błogosławić innych ludzi. Odkryłem, że czuję się dużo lepiej, że jestem silniejszy, niż sądziłem. Czas wytrąca z rytmu tylko tych, którzy nigdy nie mieli odwagi iść w swoim własnym tempie.
Na wojnie człowiek dotyka jakiejś granicy. Nazajutrz może zginąć. A kto żyje na granicy, staje się innym człowiekiem.
Trzeba umieć zauważyć, kiedy jakiś etap życia dobiega końca. Zakończyć cykl, zatrzasnąć drzwi, zamknąć rozdział – nieważne, jak to nazwiemy, ważne, żeby zostawić za sobą to, co już minęło.
Miłość przemienia, i poddaje się tej przemianie.










