Więcej z tej książki
[...] pierwsze szkice dotyczą samego wątku; jeśli ma jakieś przesłanie, to pojawi się później i w naturalny sposób wyniknie z opowiadania.
Czas idzie naprzód. Jeśli będziesz cicho, usłyszysz jego miarowe człapanie.
[...] czasem spoglądasz w dół, kiedy stoisz gdzieś wysoko, albo patrzysz w otwór broni i widzisz, że jej wylot zmienia się w oko. Oko, które na ciebie patrzy, tylko i wyłącznie na ciebie. W takich chwilach nie ma sensu się zastanawiać czy analizować ten neurotyczny pociąg; najlepiej od razu cofnąć się od przepaści, schować broń do kabury, [...]. Czasami ucieczka jest najwłaściwszym rozwiązaniem.

