To klasyczny przykład przypadłości szerzącej się wśród naukowców, znanej jako „zazdrość o fizykę” – biolodzy… — Robert M. Sapolsky
To klasyczny przykład przypadłości szerzącej się wśród naukowców, znanej jako „zazdrość o fizykę” – biolodzy behawioralni obawiają się, że ich dyscyplinie brakuje rygorów typowych dla fizjologii, fizjolodzy chcieliby korzystać z technik zastrzeżonych dla biochemików, biochemicy zaś z zazdrością patrzą na jednoznaczność wyników uzyskiwanych przez biologów molekularnych i tak dalej, i tak dalej, aż do fizyków, którzy konsultują się już tylko z bogiem.
s. 138Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Mało oryginalne stwierdzenie, do którego teraz dochodzę, powinno być oczywiste: istnieje niepokojące podobieństwo między rytuałami towarzyszącymi zaburzeniu obsesyjno-kompulsyjnemu i rytuałami przestrzeganymi przez ludzi religijnych.
s. 244
Żyjemy w czasach, w których przywódcy religijni i psychoterapeuci często zajmują mniej więcej te same nisze w, odpowiednio, sekciarskich i pozasekciarskich ekosystemach. Jesteśmy doskonale obeznani z obrazami takich duchowych przywódców, rozdających ukojenie i wgląd w siebie – doradzających młodym ludziom przed ślubem, pocieszających żałobników, służących nam w naszym bólu.
s. 251
Jesteśmy fajnym gatunkiem z niezłym potencjałem. A jednak zalewa nas chora, wszechobecna przemoc. I o ile nie jesteśmy pustelnikami, zdajemy sobie sprawę z zagrożenia, które towarzyszy nam nieustannie jak cień. I niezależnie od tego, gdzie byśmy się nie schowali, w sytuacji, w której nasi przywódcy nacisną guzik, wszyscy zginiemy w ostatecznej fali globalnej przemocy.
s. 144

