Milan Kundera
Cytaty
Ale nie dążyłem do kariery. Najbardziej nawet zawrotne sukcesy nie wynagrodzą mi radości z powrotu do domu, gdzie znów otoczony będę tym wszystkim, co dane mi zostało w chwili narodzin: widnokręgiem rodzimej ziemi, przytulnością paru ścian, matką i ojcem. Wracałem do domu z wielką ulgą.
Niczego nie mogą już dzisiaj robić ludzie sami i z własnej woli. Wszystko jest narzucone z góry.
Wyznawcami radości bywają przeważnie ludzie najsmutniejsi.
W chwilach niedoli człowiek szuka pociechy w tym, że zespala swój smutek ze smutkiem innych.
Może jestem głupia, ale ci, co mi to mówią, też są głupi, też mają swoje dewizy i powiedzonka: absurdalność, wyobcowanie, nie wiem dlaczego miałabym zamieniać własną głupotę na ich głupotę, nie chcę rozłamywać swego życia na dwoje, chcę, żeby to było jedno, moje życie, jedno od początku do końca.
(…) albowiem żyć w świecie, w którym nikt nie uzyska przebaczenia, gdzie wszyscy skazani są na potępienie, to to samo, co żyć w piekle.
Dorośli twierdzili, że to w jakiejś górskiej chałupie puszczono radio na cały regulator, ale dzieci wiedziały, że to ona, leśna panna, idzie grzbietami wzgórz, ma rozpuszczone włosy i śpiewa.
Miałem przed oczami ten wianek i jego bezpowrotność. Ta bezpowrotność była najważniejsza. Wszystkie przełomowe sytuacje w życiu są bezpowrotne. Żeby być pełnym człowiekiem, trzeba przejść przez tę bezpowrotność z całą świadomością. Wypić ją do dna. Bez oszustwa. Bez udawania, że się jej nie widzi. Współczesny człowiek szachruje. Stara się wyminąć wszystkie kamienie milowe i gratis przejść od narodzin do śmierci. Człowiek z ludu jest uczciwszy. Zasadnicze momenty życia przeżywa aż do dna.
Miała 19 lat, ale w rzeczywistości chyba o wiele więcej, jak to zwykle kobiety, które miały twarde życie i z wieku dziecięcego rzucone zostały na łeb, na szyję prosto w wiek dojrzały.
Napięcie nerwowe czyni człowieka bezbronnym nie tylko wobec płaczu, ale i wobec śmiechu.
Albowiem ludzie nie potrafią sami przebaczyć, nie jest to nawet w ich mocy. Nie mają władzy, by zniweczyć grzech, który się stał. To nie jest w mocy samego człowieka. Unieważnić grzech, unicestwić, wymazać z czasu, uczynić zatem coś niczym – to rzecz tajemnicza i nadprzyrodzona. Tylko Bóg, ponieważ wymyka się ziemskim prawom, ponieważ jest wolny, ponieważ potrafi czynić cuda, może zmyć grzech, może zamienić go w nic, może go odpuścić. Człowiek człowiekowi może przebaczyć tylko dlatego, że ma oparcie w przebaczeniu boskim.
Każda generacja bowiem posiada własny zestaw namiętności, miłości i zainteresowań, które wyznaje z pewnego rodzaju uporem, aby się w ten sposób odróżnić od starszych i podkreślić swoją inność. Uleganie takiej „młodzieżowej” mentalności (owej stadnej dumie) było dla mnie zawsze wstrętne.

