Milan Kundera

Cytaty

  1. Wielkich rzeczy można dokonać na tym świecie tylko z gronem ludzi bezgranicznie oddanych, którzy pokornie poświęcą swe życie wyższym celom.

  2. Pomyślałem sobie w tej chwili, że i my oboje zostaliśmy strąceni na ten dziwny pusty plac ze skwerkiem i restauracją, że jesteśmy tu strąceni bezpowrotnie; że i my oboje skądś się odłamaliśmy; że na próżno naśladujemy niebo i jego wyżyny, że nikt nam nie wierzy; że nasze myśli i słowa na próżno pną się w górę, skoro nasze uczynki są tak podłe jak sama ziemia.

  3. Zresztą, czyż nie wygodniej jest nienawidzić razem z silnym komunistą tego bezsilnego niż z bezsilnym tego silnego? Uderzyła mi do głowy fale oślepiającej wściekłości na wszystkich dookoła, na to, jak bezmyślnie potrafią uwierzyć w każde oskarżenie, na tę ich gotowość do okrucieństwa, które miało im przywrócić zachwianą pewność siebie.

  4. Człowiek zawsze najbardziej pragnie tego, co mu się wymyka.

  5. Kto żyje życiem wiecznym, nie dręczy się tęsknotą.

  6. Doznałem uczucia (nie mogłem w tej chwili ocenić w żaden sposób jego trafności), że los człowieka często kończy się na długo przed śmiercią, że końcowego momentu losu nie należy utożsamiać z momentem śmierci.

  7. Jakiż to ma sens wskrzeszać jedynie utraconą przeszłość? Kto się ogląda wstecz, ten skończony jak żona Lota.

  8. Młodość jest straszna; to scena, gdzie na wysokich koturnach i w najrozmaitszych kostiumach poruszają się dzieci (ponoć niewinne!) i recytują kwestie, które rozumieją tylko w połowie, ale którym są fanatycznie oddane. I historia jest straszna, ponieważ tak często staje się placem zabaw dla młodocianych; dla młodziutkiego Nerona, młodziutkiego Napoleona, dla sfanatyzowanych tłumów dzieci, u których podpatrzone gdzieś namiętności i prymitywne role zmieniają się naraz w rzeczywistość katastrofalnie rzeczywistą.

  9. Mówił pan, że nigdy nie powinniśmy znikąd odchodzić dobrowolnie. Niechaj nasz przeciwnik będzie zmuszony uciec się do najgorszego! Po co oszczędzać mu wyrzutów sumienia?

  10. Na samotność bowiem skazują człowieka nie wrogowie, lecz przyjaciele.

  11. Kiedy ludzie potrafią jeszcze jakoś przenieść się w myślach w świat baśni, pełni są szlachetnych uczuć, wrażliwości i poezji. W świecie życia powszechnego pełni są niestety ostrożności, nieufności i podejrzeń.

  12. Wszystko polega na tym, żeby człowiek był taki, jaki jest, żeby nie wstydził się chcieć tego, czego chce i marzyć o tym, o czym marzy. Ludzie są na ogół niewolnikami konwenansów. Ktoś im powiedział, że powinni być tacy i tacy, i starają się być takimi aż do śmierci, nie wiedząc nawet, kim byli i kim są naprawdę. Nie są więc nikim i niczym, postępują niejednoznacznie, niejasno, chaotycznie. Człowiek przede wszystkim musi mieć odwagę być sobą.