– W tym uśmiechu jest coś nieubłaganego. – Nieubłaganego? – Conchis stanął za moim krzesłem i patrzył ponad… — John Fowles
– W tym uśmiechu jest coś nieubłaganego.
– Nieubłaganego? – Conchis stanął za moim krzesłem i patrzył ponad moją głową. – Prawda. Prawda jest nieubłagana. Ale nie znaczenie prawdy.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
– Okazuje się, że więcej moich kolegów było pańskimi ofiarami, niż dotychczas sądziłem.
– Ofiarami?
– A jak pan nazwie ludzi, którym każe się cierpieć, nie pozostawiając im żadnego wyboru?
– Bardzo trafna definicja człowieka w ogóle.
Ty chcesz, by cię lubiano. A ja chcę tylko istnieć.
Mężczyźni widzą przedmioty, kobiety ich wzajemne relacje.

