Ignacy Krasicki
Cytaty
Nie ten szczęśliwy, kto jest wywyższony,
I w pożądanej buja obfitości.
s. 28
Miej ty sobie pałace, ja mój domek ciasny.
Prawda, nie jest wspaniały: szczupły, ale własny.
s. 7
A cóż to jest za bajka? wszystko to być może;
Prawda; jednakże ja to między bajki włożę.
s. 1
Małe złego początki wzrastają z uporu.
s. 3
Wiesz, dla czego dzwon głośny? bo wewnątrz jest próżny.
s. 6
Czy nos dla tabakiery, czy ona dla nosa?
s. 16
Nie nowina, że głupi mądrego przegadał.
s. 6
Według mnie, ten najlepszy, co się najmniej chwali.
s. 4
Zawżdy znajdzie przyczynę, kto zdobyczy pragnie:
Dwa wilki jedno w lesie nadybały jagnię.
Już go miały rozerwać; rzekło: jakiem prawem?
Smaczneś, słabeś, i w lesie… zjadły niezabawem.
s. 7
Miłe złego początki, lecz koniec żałosny.
s. 8
Gdybym był królem, lub jaśnie wielmożnym,
Chciałbym mieć serca sług, albo poddanych:
Miłość powszechna czyni człeka możnym;
Stawia w korzyściach nieoszacowanych.
Na cóż się przyda rozkazywać trwożnym?
Czyliż nie lepiej mieć obowiązanych?
Skarby, oręże, wszystko to rzecz płocha:
To grunt, gdy sługa pana swego kocha.
Ciężka rzecz dostać poddanych życzliwych:
Zraża podległość prawo rozkazania.
Już się przebrało na sługach poczciwych,
Sama nierówność wstrętem od kochania.
Hardość w zamysłach swoich popędliwych
Sądzi na oślep, i płocho nagania.
Pan wszystkim winien, wszystkim w odpowiedzi:
Dla czegoż winien? bo najwyżej siedzi.
s. 34
Pięknaś prawda na pozór, na pozór też słyniesz,
Jakeś prędko urosła, tak też prędko zginiesz.
s. 3



