Gdybym był królem, lub jaśnie wielmożnym, Chciałbym mieć serca sług, albo poddanych: Miłość powszechna czyni… — Ignacy Krasicki

Gdybym był królem, lub jaśnie wielmożnym,

Chciałbym mieć serca sług, albo poddanych:

Miłość powszechna czyni człeka możnym;

Stawia w korzyściach nieoszacowanych.

Na cóż się przyda rozkazywać trwożnym?

Czyliż nie lepiej mieć obowiązanych?

Skarby, oręże, wszystko to rzecz płocha:

To grunt, gdy sługa pana swego kocha.

Ciężka rzecz dostać poddanych życzliwych:

Zraża podległość prawo rozkazania.

Już się przebrało na sługach poczciwych,

Sama nierówność wstrętem od kochania.

Hardość w zamysłach swoich popędliwych

Sądzi na oślep, i płocho nagania.

Pan wszystkim winien, wszystkim w odpowiedzi:

Dla czegoż winien? bo najwyżej siedzi.

s. 34Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0