Pepkin też się zarzeka, że piękna piosenka miłosna Me wargi trochę obumrą w tym roku, która się chełpi tym… — Woody Allen
Pepkin też się zarzeka, że piękna piosenka miłosna Me wargi trochę obumrą w tym roku, która się chełpi tym zaprawionym goryczą fragmentem – tul mnie, poniżaj, lecz nie wykreślaj ze swego kołonotatnika, wyląduje w końcu na czołówkach list.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Adwokat: I co się w końcu stało?
Świadek: Z Kaczorem Duffym przestałem się widywać, od kiedy został scjentologiem. (…)
Adwokat: Czy to prawda, że Goofy miał problem z narkotykami?
Świadek: Był uzależniony od percodanu.
Adwokat: Jak długo to trwało?
Świadek: Goofy przeszedł na środki znieczulające po wypadku w filmie rysunkowym. Na parasolu zeskoczył z Empire State Building i stłukł sobie plecy. (…)
(Widać, że bohaterowie kreskówek nie mają łatwo).
Zważywszy ten bezlik strumieni, strumyczków, strużek i ruczajów składających się na topografię pańskiej żony, nie mogłem się powstrzymać od dostrzeżenia jej podobieństwa do mapy drogowej.
[...] gdyby zdarzyło mi się kiedyś mknąć z prędkością większą niż trzysta tysięcy kilometrów na sekundę i doścignąć światło sprzed wieków, to może bym się przeniósł w czasie do starożytnego Egiptu lub cesarstwa rzymskiego? Ale co bym tam robił? Właściwie nikogo nie znam.
Superstruna · s. 137

