Może [...] dlatego na tę śmierć wracają ludzie do swoich stron, w nadziei że się z nimi po znajomości… — Wiesław Myśliwski
Może [...] dlatego na tę śmierć wracają ludzie do swoich stron, w nadziei że się z nimi po znajomości obejdzie.
Rozdział 1 · s. 7
Więcej z tej książki
Byłem tylko taki, jakim mnie zmyślił, bo jedynym moim istnieniem, do którego się przyznaję, było to zmyślenie jego, temu zmyśleniu zawdzięczam siebie, ale i taki już na całe życie pozostałem. Ani on mnie innego nigdy nie dostrzegał, ani ja tego zmyślenia nie opuszczałem na krok, nawet mi się nigdzie siebie szukać nie chciało poza tym.
Skąd mogiem wiedzieć, że książki nie są martwe, lecz jak stworzenia przewrotne, podstępne, nieżyczliwe, bo gdy nie mogą strachem zmóc, wtedy cię kuszą, obiecują więcej, niż mogą, niby otuchy ci dodają, a zwodzą, wciągają cię w tę swoją mądrość niby jasną, przestronną jak pańskie pokoje, lecz kiedy się dobrze rozejrzysz, widzisz, żeś w zwątpienia spętany.
Rozdział 6 · s. 173
Szukasz jasności, a tymczasem mądrość ma wiele twarzy.
Rozdział 6 · s. 173

