Cytaty
– Domyślił się wreszcie! Czyż pan, panie Kiriłłow, przy pańskim rozumie, nie wiedział dotychczas, że wszyscy są jednakowi, nie ma lepszych i gorszych, a tylko mądrzejsi i głupsi? A jeżeli wszyscy są podli (co zresztą jest tylko frazesem) to świadczyłoby, że nie powinno być ludzi niepodłych.
(…) najlepszym lekarstwem na nasze własne kłopoty jest cudze nieszczęście.
– Niekiedy duch ludzki rozdziera się i walczy z samym sobą…
Kiedy źle kierowany dżokej wywrócił się na tańczących parach, pan Ignacy posmutniał. „Dopomóc do szczęścia jeden drugiemu nie potrafi – myślał – ale zrujnować cudze życie umieją tak dobrze, jak gdyby byli ludźmi…”
– Człowiek jest jak ćma: na oślep rwie się do ognia, choć go boli i choć się w nim spali. Robi to jednak dopóty – dodał po namyśle – dopóki nie oprzytomnieje. I tym różni się od ćmy…
Nie masz dla człowieka nic równie nieznośnego, jak zażywać pełnego spoczynku, bez namiętności, bez spraw, rozrywek, zatrudnienia. Czuje wówczas swoją nicość, opuszczenie, lichość, zależność, niemoc, próżnię. Bezzwłocznie wyłoni się z głębi jego duszy nuda, melancholja, smutek, troska, żal, rozpacz.
s. 46
Wielkość człowieka jest wielka w tem, iż on zna swoją nędzę. Drzewo nie zna swojej nędzy.
s. 135
Nie jest w naturze człowieka iść ciągle naprzód, ma on swoje chody i powroty.
s. 125
Im bystrzejszy umysł, tym więcej widzi między ludźmi odrębności; prostacy nie dostrzegają różnic między ludźmi.
Im więcej mamy światła, tym więcej odkrywamy wielkości i nikczemności w człowieku.
Człowiek jest tylko trzciną, najwątlejszą w przyrodzie, ale trzciną myślącą.
s. 122
Człowiek nie pokazuje swej wielkości przez to, iż pozostaje na jednym krańcu, ale przez to, że dotyka dwóch naraz i wypełnia przestrzeń między nimi.
s. 125




