Starość nie zmienia człowieka gruntownie. Natomiast z pewnością czyni jedno: niepostrzeżenie wzmacnia… — Susanna Kubelka
Starość nie zmienia człowieka gruntownie. Natomiast z pewnością czyni jedno: niepostrzeżenie wzmacnia skłonności, które miało się przez całe życie. Drobne niedopatrzenia i potknięcia, dla których wytłumaczenia szukamy w starości, problemy z koncentracją i pamięcią, mają zwykle inne przyczyny, takie jak nerwowość i przemęczenie, albo po prostu biorą się ze zwykłego, niezależnego od wieku roztargnienia.
s. 255Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Wszystkiego w życiu trzeba się nauczyć. Także macierzyństwa. Oczywiście dzieci się rodzą i jakoś rosną nawet wtedy, kiedy mało się o nie troszczymy. Ale do tego, aby wychować człowieka, przygotować go do życia tak, aby przyniósł radość rodzicom, a pożytek społeczeństwu, potrzeba cierpliwości, doświadczenia, inteligencji, krótko mówiąc: dojrzałości.
Trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że nicią przewodnią młodości jest niepewność. Im bardziej agresywny wydaje się jakiś nastolatek, tym bardziej z reguły jest niepewny. Wystarczy przypomnieć sobie własne kompleksy (ach, ta dziecięca figura!), bezlitosną rywalizację pomiędzy szkolnymi koleżankami, niewytłumaczalne lęki i obawy, a przede wszystkim bezustanne dramaty sercowe.
s. 264
Śmierć, starość, samotność ludzi starych – nie bójmy się tych słów ani tego, co wyrażają. Dlaczego miałabym bać się śmierci? Nie ma żadnego powodu. I dlaczego ze strachu przed śmiercią miałabym uważać dwie trzecie mojego życia za mniej wartościowe? Życie to życie. Niezależnie od tego, czy ma się trzydzieści, czterdzieści czy nawet osiemdziesiąt lat.
s. 169

