Stephenie Meyer
Cytaty
To jak wybór między czekoladą a szpinakiem.
s. 224
Żaden czas spędzony z Tobą nie będzie dla mnie wystarczająco długi… Ale zaczynamy od wieczności.
– Skup się. – poinstruował mnie. – Powiedz, co słyszysz?
Mogłabym odpowiedzieć mu, że wszystko: jego cudowny głos, jego oddech, jego ocierające się o siebie wargi…
– Zgadłam, prawda?Cofnął się z rękami podniesionymi do góry, starając się przemówić mi do rozumu. – Dobrze wiesz, że nad tym nie panuje. – Ty zapchlony kundlu! Jak mogłeś! Moje dziecko!
– Nie chciałem! To nie było specjalnie! – Jeden jedyny raz miałam ją na rękach, a tobie już się wydaje, że możesz ją sobie zaklepać, podpierając się jakimiś bzdurnymi wilczymi czarami-marami? Renesmee jest moja! – Możemy się podzielić – zasugerował błagalnym tonem, przemierzając tyłem trawnik.
Teraz wszystko się zmieniło. Byłam niesamowita – i to nie tylko ja tak uważałam. Jakbym urodziła się właśnie po to, żeby zostać wampirem.
Ale kiedy straciłam nawet tę odrobinę nadziei, która zdążyła we mnie zakiełkować, wszystko wydawało mi się niemożliwe do zrealizowania.
Jesteś najszlachetniejszą i najczystszą istotą, jaką kiedykolwiek poznałem. Bez ciebie wszechświat będzie gorszy i smutniejszy.
s. 532
– Musisz mnie pocałować. Teraz. Proszę. (…)
– Co?
– Wyjaśnię ci to za chwilę! To nieuczciwe, ale… proszę. Pocałuj mnie.
– Nie poczujesz się źle? Melanie nie będzie zła?
– Ian! – ponagliłam. – Proszę cię! (…)
Nic.
– Nie, Ian. P o c a ł u j mnie. Naprawdę. Tak jakbyś c h c i a ł oberwać w twarz. Rozumiesz?
s. 381
Nigdy nie wiesz, ile czasu ci zostało, powiedziała Melanie wiele dni temu, kiedy panowałam jeszcze nad swoim życiem.
s. 146
Odnalazłam swoje miejsce w świecie. Miejsce, do którego pasowałam. Miejsce, w którym nareszcie mogłam błyszczeć.
Powiedz mu.
Wybacz, ale nie jestem gotowa umrzeć w tej sekundzie.
s. 136



