Weszło więc w zwyczaj, że podróżni udający się w, tej strony zaopatrywali się w broń przeciwko rozbójnikom… — Stanisław Pagaczewski

Weszło więc w zwyczaj, że podróżni udający się w, tej strony zaopatrywali się w broń przeciwko rozbójnikom. Ulubionym jej rodzajem był proszek do kichania. Napadnięci obsypywali nim zbójców, którzy natychmiast zaczynali kichać i ciskali na ziemię swe maczugi, aby wydobyć z kieszeni chusteczki do nosa. Na tę chwilę czekały właśnie biedne ofiary napaści i zmykały ile sił w nogach.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0

Więcej z tej książki

Wszystkie cytaty z tej książki