Na progu Jamy stanął książę Krak. – Halo, stary – powiedział do Smoka. – Pracujesz? – A która godzina? –… — Stanisław Pagaczewski

Na progu Jamy stanął książę Krak.

– Halo, stary – powiedział do Smoka. – Pracujesz?

– A która godzina? – zapytał Smok.

Krak spojrzał na zegarek marki „błonie”, w którego bransoletę wetknięta była pąsowa róża.

– … Tam na błoniu błyszczy kwiecie… – zanucił książę, zgodnie ze swym zamiłowaniem do ludowych piosenek, i poważniejąc odparł:

– Jedenasta trzydzieści dwie. Jedenasta trzydzieści dwie. Jede…

– Dziękuję – powiedział Smok. – To znaczy, że pracuję. Mój rozkład zajęć przewiduje pracę od ósmej rano do dwunastej w południe.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0

Więcej z tej książki

Wszystkie cytaty z tej książki