Książki były moim oknem na świat i światem, do którego uciekałem, gdy w domu działy się złe rzeczy. To dzięki… — Robert Biedroń
Książki były moim oknem na świat i światem, do którego uciekałem, gdy w domu działy się złe rzeczy. To dzięki książkom wykreowałem moje drugie życie. Ze smutnego krośnieńskiego bloku przenosiłem się na stepy, prerie i sawanny, o których czytałem w książkach.
s. 133Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Polityka nie musi być bagnem. Polityka po prostu może być inna. Wszystko zależy od tego, co nazywasz polityką. Jeżeli patrzysz na nią wyłącznie poprzez media, to rzeczywiście polityczna codzienność jest prozaiczna. Ma niewiele wspólnego z House of Cards.
s. 169
Rysowanie starości jako czegoś negatywnego, smutnego, jest niesprawiedliwe. Gdyby człowieka, jak mówi profesor Maria Szyszkowska, mierzyć jedynie wartością użytkowo-intelektualną, to dzieci nie powinny mieć żadnej wartości. Przecież wyłącznie osoby starsze mają zdolności intelektualne, wiedzę i doświadczenie. Do tej pory - bo nasza cywilizacja się zmienia - szanowano starców. To oni, mędrcy, decydowali o przyszłości grupy, plemienia, zespołu, miasta. Dziecko traktowano jak przedmiot. Materiał na przyszłego człowieka.
s. 39
Wkurza mnie też czasem, że nie mogę przejść obojętnie wobec cierpienia. Bo jestem na nie cholernie wyczulony. Dotyczy to cierpienia zwierząt, losu dzieciaków uchodźców czy codziennych problemów mieszkańców mojego miasta. Za bardzo angażuję się emocjonalnie, już tak mam.
s. 174

