Neal Stephenson
Cytaty
– Słuchaj, próbuję wytłumaczyć chemię Józiowi „Piwo i frytki”, tak? Może Józio wykuł na pamięć podręcznik reguł futbolu, ale nie rozumie, o co chodzi z freonem, i nie łapie różnicy między mikrogramem a mammografią. Więc mikrogram to mniej więcej jedna KNKTZ [Kropka Na Końcu Tego Zdania]. Jedna cząsteczka na milion to kropla w cysternie kolejowej – w ten sposób nie brzmi groźnie więc firmy chemiczne zawsze tak to ujmują. (…). Nie oczyszczone ścieki spływające do naszego portu w ciągu tygodnia wypełniłyby stadion aż po koronę.
s. 30
– To jest szkodliwe?
– Jak cholera. Metale ciężkie. Widzisz pan tę żółtą grudkę o, tutaj? Kadm jak nic. A wie pan, że w czasie pierwszej wojny światowej wypróbowano kadm jako gaz bojowy? Ma całkiem niską temperaturę wrzenia, sześćset, czy siedemset stopni. Wypróbowali te opary na ludziach.
– I co im się stało?
– Gangrena jąder
Biegacz wziął głęboki wdech i odsunął swoja parę od biurka.
s. 17
Pierwsze wiadomości stamtąd wskazują, że armia nippońska, podczas długiego tournée po wschodniej Azji, straciła swój pazur. Wygląda na to, że zgwałcenie całej żeńskiej populacji Nankinu i rozniesienie na bagnetach bezbronnych filipińskich wieśniaków nie przekłada się na prawdziwe kompetencje militarne. Armia nippońska wciąż szuka sposobu na zabicie, powiedzmy, stu amerykańskich marines, tak, żeby nie stracić dajmy na to, pięciuset własnych żołnierzy.
s. 134
Otaczają go dziewczęta z Bletchley. Uczciły fajrant malując się szminką. Wojenna szminka jest na pewno posklejana z odpadków i resztek, po tym jak wszystko co najlepsze, zużyto do pokrywania wałów śmigieł. Aby ukryć jej paskudne mineralno-zwierzęce pochodzenie, potrzebny jest krzykliwy, zbyt intensywny aromat.
To zapach wojny.
Waterhouse nie został jeszcze oprowadzony po Bletchley Park, ale wie z grubsza, o co chodzi. Wie, że te nieśmiałe dziewczęta, posłusznie, zmiana za zmianą, przepuszczające przez swe maszyny ryzy zapełnionego bzdurami papieru, zabiły razem więcej żołnierzy niż Napoleon.
s. 116
– Zasada Sangamona. Im prostsza cząsteczka tym lepszy drag. Więc najlepszy jest tlen, raptem dwa atomy. Drugi – podtlenek azotu. Trzy atomy. Na trzecim miejscu etanol – dziewięć. wszystko dalej to już masa atomów.
– No i?
– Z atomami jest jak z ludźmi. Jeśli ich zebrać mnóstwo do kupy, nigdy nie wiadomo, co z tego wyniknie.
s. 8
Syf spływający do rzeki rurami Basco był sto tysięcy razy bardziej stężony, niż dopuszczało prawo. Różnica między pH osiem i trzynaście wynosi pięć, co oznacza, że pH trzynaście jest sto tysięcy razy – dziesięć do piątej – bardziej zasadowe od pH osiem. Ale nieważne, ile dyplomów masz na ścianie – jak podasz ludziom takie liczby wezmą cię za świra. Większość ludzi nie jest w stanie pojąć skali, na jaką łamane są prawa o ochronie środowiska. Ale jeśli powiem: „ponad dwukrotnie przekracza legalne normy”, budzi się w nich wygodne oburzenie.
s. 27
Chester przez cały czas kiwa głową, ale nie przerywa po chamsku, jak uczyniłby każdy młodszy jajogłowy. Młody jajogłowy szybko się obraża, kiedy ktoś obok zaczyna wypowiadać zdania oznajmujące, ponieważ odbiera je jako insynuację, że on sam jeszcze tego nie wie. Natomiast starszy wiekiem jajogłowy ma więcej pewności siebie, a poza tym rozumie, że czasami ludzie potrzebują głośno pomyśleć. Z kolei wysoce zaawansowani jajogłowi rozumieją także, że wypowiadanie zdań oznajmujących, których treść jest znana wszystkim obecnym, stanowi proces społeczny zwany nawiązywaniem rozmowy, nie powinno być zatem pod żadnym pozorem odbierane jako agresja.
s. 494
Lawrence Pritchard Waterhouse rusza do bitwy uzbrojony w jedną trzecią arkusza angielskiego papieru maszynowego, na którym wypisano parę słów, czyniąc zeń PRZEPUSTKĘ do Bletchley Park. Ktoś na czarnoniebiesko, piórem Mont Blanc jakiegoś wyższego oficera, nabazgrał na nim jego nazwisko i parę innych rzeczy, zakreślił w kółku zwrot WSZYSTKIE SEKCJE i przystroił pieczęć, rozmazaną jak czerwony pocałunek dziwki – to niedbalstwo bardziej emanuje władzą i potęgą niż precyzja i staranność fałszerza.
s. 156
Bankructwo to tylko kolejny trik, sposób na wywinięcie się z umów ze związkami zawodowymi i przeobrażenie firmy w chudą, wredną i najeżoną prawnikami maszynę. Zafundowałem wiele BMW specjalistom od prawa o spółkach.
s. 324
Boone miał problem ze statkami wielorybniczymi. Lubił je topić. Założył GEE, był bohaterem naszej inwazji na sowiety, ale siedem lat temu wykopali go. U wybrzeży Południowej Afryki wyładował zodiaca plastikiem, skierował go w piratującego wielorybnika i w ostatniej chwili wyskoczył. Statek poszedł na dno, a Boone ukrył się w którymś ze łzawych europejskich państw socjaldemokratycznych. Co jakiś czas jednak gdzieś znikał, a kolejne wielorybniki wybijały kratery w dnach mórz i oceanów.
s. 30
Pensja spadła mi o połowę, ale znikł wrzód żołądka. Znów mogłem się obżerać w drogich restauracjach – tyle, że nie było mnie na to stać.
s. 16
Rzecz jasna w naszym kraju korporacje rzadko cierpią nawet w obliczu legalnie zebranych dowodów. Spójrzcie tylko na poważnych dostawców dla Pentagonu, czy NASA. Im ujdzie na sucho nawet morderstwo.
Jednak w mediach sprawa wygląda inaczej. Trzysta lat temu w Massachusetts przestępców wiązano do pręgierza na rynku i wystawiano na pośmiewisko. Obecnie nie możemy posłać naszych menadżerów do pierdla, ale jesteśmy w stanie wykopać ich z cywilizowanego towarzystwa, wystawić na emocjonalny stres nie do zniesienia – a to jest równie skuteczne.
s. 323


