Nie ma wojny, od lat uparcie dziwimy się – wojny nie ma! Jest brzuch, jest dezodorant pachnący pod pachą… — Michał Witkowski
Nie ma wojny, od lat uparcie dziwimy się – wojny nie ma! Jest brzuch, jest dezodorant pachnący pod pachą przez dwadzieścia cztery godziny, jest filtr słoneczny, zaciek na okularach, poplamiona majonezem sukienka, ale wojny brak.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
To jest ten margines, gdy noc się już prawie skończyła, a dzień jeszcze nie zaczął, w którym wydarzyć się może coś zupełnie nieoczekiwanego, ponieważ o ile wiadomo z grubsza, czego spodziewać się po dniu albo po nocy, to nie bardzo wiadomo, czego można oczekiwać od takiego ni to, ni śmo.
Za to osobowe wiozły tylko uśpionych ludzi, właściwie wiozły sny, zachowywały się więc ciszej, aby nie uszkodzić tego wątłego towaru. Równomierny takt ich kół był monotonną kołysanką.
Wierzyłem święcie w świat kalejdoskopu, cekinów i cyrku, nie podejrzewałem żadnych sztuczek, nie obskrobywałem niczego paznokciem, żeby sprawdzić, czy prawdziwe. Bo nie wolno niczego skrobać ani sprawdzać. Bo jak się świat trochę poskrobie, to zaraz cały zaczyna się paskudzić jak rozgrzebana ranka, i już jest do wyrzucenia. Wszystko zżera gangrena.

