Cholerny pech prześladuje mnie od urodzenia i nic się z tym nie da zrobić. — Mario Vargas Llosa
Cholerny pech prześladuje mnie od urodzenia i nic się z tym nie da zrobić.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Ten kraj jest zbyt niebezpieczny, żeby wierzyć w banki, najlepszym sejfem jest materac.
Było tutaj wiele życia, bo było też wiele śmierci. Dużo się cierpiało i bawiło, tak jak powinno być; źle jest wtedy – tak jak teraz w Naccos, w całych górach, a może nawet na całym świecie – kiedy tylko się cierpi i nikt już nie pamięta o zabawie. Dawniej ludzie ważyli się stawiać czoło wielkim krzywdom dzięki pokucie. W ten sposób utrzymywano równowagę. Śmierć i życie to waga o dwóch szalach jednakowych jak dwa trykające się i nie ustępujące sobie wzajemnie barany o równej sile.
Pijcie i pijcie, aż się upijecie, bo po pijanemu wszystko wydaje się lepsze, niż jest, znikają terrucos, pishtacos i wszystko, co was wkurza i przeraża.

