Gutman powiedział mi, że wielu ludzi zgłaszało się do Sonderkommando na ochotnika. Spytałem go dlaczego. –… — Kurt Vonnegut
Gutman powiedział mi, że wielu ludzi zgłaszało się do Sonderkommando na ochotnika.
Spytałem go dlaczego.
– Gdyby pan napisał o tym książkę – powiedział – i dał odpowiedź na to „dlaczego?”, byłaby to bardzo wielka książka.
– A pan ją zna? – spytałem.
– Nie. I dlatego zapłaciłbym dużo pieniędzy za książkę, w której byłaby ta odpowiedź.
– A nie domyśla się pan?
– Nie – odpowiedział patrząc mi prosto w oczy – chociaż byłem jednym z tych, którzy się zgłosili.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Jesteśmy tym, kogo udajemy, i dlatego musimy bardzo uważać, kogo udajemy.
To nie poczucie winy tak mnie sparaliżowało. Nauczyłem się nigdy nie poczuwać do winy. To nie było obezwładniające poczucie straty. Nauczyłem się niczego nie pożądać. To nie był lęk przed śmiercią. Nauczyłem się myśleć o śmierci jak o przyjaciółce. To nie była rozpaczliwa wściekłość na niesprawiedliwość. Nauczyłem się, że człowiek może z równym powodzeniem rozglądać się za diamentową koroną w rynsztoku co za sprawiedliwą karą i nagrodą. To nie była myśl, że nikt mnie już nie kocha. Nauczyłem się żyć bez miłości. To nie była myśl, że Bóg jest okrutny. nauczyłem się niczego od Niego nie oczekiwać.
Pamiętam także nasz marzenia o lepszym, sprawiedliwszym i bardziej ludzkim świecie, jaki dla tak wielu z nas cudzoziemców w tamtym Dreźnie – jeńców wojennych czy też deportowanych do przymusowej pracy – wydawał się być całkowicie realny.
I pamiętam, co my, jeńcy amerykańscy, odpowiadaliśmy Niemcom, gdy tuż przed końcem wojny mówili nam: „Teraz będziecie wojować z Rosjanami”. Nasza odpowiedź brzmiała: „Nie! Ameryka zbliży się do socjalizmu, a Rosja – do kapitalizmu. Będziemy mogli stać się wtedy przyjaciółmi, a przynajmniej nie będziemy wrogami. Ani my, ani oni nie chcemy się bić. My nie jesteśmy jak wy – hitlerowskie sukinsyny, którzy kochacie wojnę”.

