Bezmiar intencji zaczął szeleścić.Dech w nim zaszumiał oraz wilgoć powstała. I była to para doskonała… — Krzysztof Niewrzęda

Bezmiar intencji zaczął szeleścić.Dech w nim zaszumiał oraz wilgoć powstała. I była to para doskonała. Przeogromne dominium spłodziła i jego sklepienie, w którym niebotyczna zawierała się siła. Ona to właśnie zrodziła blask rozświetlający dni, a po nim wroga wszystkiego i wszystkich przyjaciela, który się objawiał w rozlicznych wcieleniach.

s. 34Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0

Więcej z tej książki

Wszystkie cytaty z tej książki