Kornel Makuszyński
Cytaty
Więc pamiętaj, abyś miał zawsze czyste serce... Ludzie są dobrzy, synku, i ty zawsze bądź dobry dla ludzi... Nie czyń nikomu żadnej krzywdy, nikomu na świecie... Żadnemu bożemu stworzeniu... Obyś nigdy nie był głodny, ale jeśli będziesz miał odrobinę chleba, podziel się ją z tym, co nie ma ani okruszyny.
W klasie jest zawsze więcej kandydatów na kiepskich poetów niż na wybitnych matematyków, co wzmaga niecierpliwość u mistrzów tej nauki. Znakomity matematyk nie może tego pojąć, że inni nie mogą pojąć wspaniałych zawiłości, dlatego patrzy na ludzi jak na nieznośne błędy w mądrym rachunku.
Wystarczy niewiele słów, a każde będzie miało kształt łzy.
Zemsta nigdy serca nie nakarmi... Nienawiść jest śmiertelną chorobą. Wypija krew z człowieka i oślepia go, bo człowiek, który żyje tylko myślą o zemście, ma na oczach mętną mgłę. Przestaje odróżniać ludzi sprawiedliwych od ludzi złych... I z kolei on wyrządza ciężkie krzywdy.
Uśmiech to pół pocałunku.
Daremna jest walka z pustotą.
Logika jest największą zdobyczą ludzkiego ducha. Ludzkość byłaby godna szacunku, gdyby ludzkość myślała logicznie. Ale ludzkość jest pomylona! Panowie poeci i inna hołota wodzą ją po bezdrożach, bałamucą i okłamują. Poetów należy wieszać albo topić.
Teraz na miejsca. Szekspir powiada: „Palec mnie świerzbi, co dowodzi, że jakiś potwór tu nadchodzi”. Matematyka już za drzwiami...
Pokazałaś mi światełko... jedną iskierkę... Ale to wystarczyło. Zacząłem się zastanawiać, czy warto unikać słońca i ludzi? Gnuśnieć, obrastać mchem, oddychać stęchlizną, rozdrapywać rany (...) pławienie się w czarnej wodzie smutku jest sprawą nierozumną.
Historia jest bigosem, ciężko strawną zbieraniną nie tylko z całego tygodnia, lecz z lat wielu tysięcy.
Historia – naigrawał się basem – jest zmyśleniem wywodzącym się z podejrzenie mętnych źródeł. Nie jest ona nauką ścisłą, jak nie jest nią ani bajka, ani powieść. Kto sprawniej zmyśla, ten jest lepszym historykiem. Cha, cha! Skąd mogę mieć pewność, że Napoleon w ogóle istniał? Czy nie został wymyślony w jakimś brudnym celu? Dokumenty mogą być sfałszowane, a wizerunki – tworem łajdackiej wyobraźni malarza! Może to jakaś alegoria, jakaś metafora? Nie wierzę w Napoleona! Wierzę w Pitagorasa, bo pozostało po nim twierdzenie nie do obalenia. Przed Pitagorasem biję czołem... Klękam z trwogą przed jego geniuszem!
Przecie każda książka jest żywym stworzeniem... Każda ma duszę i każda ma serce.








