Uwielbiam was, ślepcy losu. Niepomni otaczającej was realności. Don Kichoci miłości. Jakże skupieni na sobie… — Kazimierz Grochmalski
Uwielbiam was, ślepcy losu. Niepomni otaczającej was realności. Don Kichoci miłości. Jakże skupieni na sobie i swoim oddaniu samym sobie. Bez przyrzekania i ślubowania, bez składania sakramentów miłości, bez świadków przysięgania związku nierozerwalnego. Nie potrzebujecie tego. Wystarczycie sami sobie, pozostając w oczekiwaniu na uśmiech szczęścia na swój widok.
s. 40Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Nastały ciężkie dni dla ludzi cyrku. Poszło o zwierzęta. Uznano, że powinny wrócić do macierzy. Zająć miejsca powybijanych przez kłusowników stad słoni, rodzin nosorożców, żyraf, zebr i lwów, które powyzdychały z głodu.
s. 19
Czy potrójny burger jest ładny? Można by powiedzieć, że jest koszmarny, ale równie dobrze można nazwać go pięknym! Zwiastuje otyłość i zabójstwo w tle, i śmierć tysięcy krów, które są nam tak posłuszne i posłusznie wybałuszają na nas swoje posłuszne oczy… Bo fortuna tworzy posłuszność. Fortuna uwielbia to żałosne samopoddanie się. Wielkie ślepia poddaństwa to widok fortuny.
s. 29
Uśmiech, tak jak tonacja głosu, to sztuka przenoszenia.
s. 31

