Katarzyna Berenika Miszczuk

Cytaty

  1. Latanie… jest jak pierwsza miłość. Jak zakochanie. Nie umiałem znaleźć porównania, dopóki cię nie spotkałem.

  2. Pustka, cisza, wieczny sen bez snów.

  3. Zdruzgotane spojrzenie Szatana łatwo było zinterpretować. Osobiście odczytałam je jako: „Ponownie jakiś śmiertelnik poważył się sięgnąć po zakazany owoc znajdujący się pod moją opieką przez tyle tysięcy lat!”. Oczywiście można było też zinterpretować to w prostszy sposób jako: „Co?! Znowu?!”. Wiedziałam, że się ucieszy.

  4. Złapałam go za poły płaszcza, on nadal kurczowo trzymał mnie za ramię, wbijając po raz kolejny ostrze. Czułam, jak krew spływa mi po skórze. Niczym para kochanków w tańcu śmierci staliśmy naprzeciwko siebie. Patrzyłam w te puste oczy, nie wiedząc, gdzie ani czemu jestem. Wiedziałam tylko, że umieram.

  5. Pueri, sursum aves – chłopaki, w górę ptaki.

  6. – Laski w bikini?

    – W bikini i bez bikini. W końcu jak sądzisz, kto wymyślił plaże dla nudystów? Przecież nie oni… Spojrzeliśmy wszyscy na Muriela, który był ubrany od stóp do głów na biało. Pod sandałami (oczywiście „Jezuskami” z licznych rzemyków) miał nawet, niczym polski turysta z dowcipów, białe skarpetki.

  7. Poza tym spójrz na niego. Blondyn – zupełnie jakby urwał się ze Skandynawii. Mogę się założyć, że ma na chacie same meble z Ikei.

  8. – Achilles był jego synem?! Ten Achilles? Ten?!

    – Nie rozumiem, czym się tak podniecasz. Mityczni czy biblijni herosi byli w większości potomkami aniołów. Tacy ludzie się nie rodzą. Wow… pomyślałam o Pudzianie. Nie… on jest człowiekiem. Półbóg nie reklamowałby piwa.

  9. Oto dlaczego nie należy drażnić się z drzwiami. Mogą potem wepchnąć ci klamkę w plecy w najmniej oczekiwanym momencie.

  10. Prawdziwi przyjaciele. Kto by pomyślał, ze znajdę ich w piekle.

  11. Jednak to nie koniec mojej drogi. Wierzę, że Bóg, tworząc mnie, miał większy plan. Chciał, by Piekło się nawróciło.

  12. Na dodatek przejawiał tę samą denerwującą cechę, którą miał każdy czarny charakter w hollywoodzkich filmach. Zamiast przejść do rzeczy i zastrzelić głównego bohatera, musiał mówić tak długo o swoich planach, aż ktoś go zdąży obezwładnić. On po prostu nie potrafił się streszczać.