– Otóż bliską powinowatą po jakimś siostrzeńcu, zwaną w rodzinie ciocią Rysią, była pani Rycheza Klucznik… –… — Joanna Chmielewska

– Otóż bliską powinowatą po jakimś siostrzeńcu, zwaną w rodzinie ciocią Rysią, była pani Rycheza Klucznik…

– Jak, proszę…? – wypsnęło się zdumionemu Woźniakowi.

– Rycheza Klucznik.

– Żydówka z pochodzenia czy Niemka? Protestantka…?

– Ależ skąd! Katoliczka.

– U nas ochrzcili dziecko takim imieniem? Przed wojną? Była taka święta? Bez świętej żaden ksiądz by nie ochrzcił!

– Oczywiście, że była, musiała być. Żona Mieszka II, cioteczna wnuczka cesarza Ottona, nie mogła przecież być poganką, a miała na imię Rycheza.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0