Wszystko mnie dziwi. Że ptaki fruwają, że drzewa rosną, że ludzie rodzą się i umierają, że chleb pachnie, że… — Jarosław Borszewicz
Wszystko mnie dziwi. Że ptaki fruwają, że drzewa rosną, że ludzie rodzą się i umierają, że chleb pachnie, że kocham Ewę, że jestem tu z tobą, że w dzień jest widno, a w nocy ciemno, że lato, jesień, zima, że wiosna, że wielkie kontynenty i malutkie wioski, że tak wyglądam, jak wyglądam… Wszystko, literalnie wszystko mnie bez przerwy dziwi. A przecież to normalne… Bo po to są ptaki, żeby fruwały, drzewa, żeby rosły, po to jest Ewa, żebym ją kochał… A mnie jednak to wszystko wydaje się dziwne. Dlaczego?
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Przebaczam. Tylko Bogu – nie. Jemu jednemu przebaczyć nie mogę. Nie umiem… Nie chcę. Bo jeżeli on jest, a dużo ludzi mówi, że jest, i jeżeli on patrzył na to wszystko, co ze mną wyprawiali, i jeżeli on nic, kompletnie nic, to ja się wypieram takiego Boga. To ja nim gardzę. To ja go lekceważę. To ja zrywam z nim współpracę. du du du du du du du du du I jeżeli zajdzie taka potrzeba, to wezmę i wymyślę sobie nowego Boga. Takiego Boga wymyślę, jakiego jeszcze nikt nigdy nie wymyślił. I nie wymyśli… Takiego Boga wymyślę!!!
Boję się, że po śmierci nie ma kompletnie nic. Ani piekła, ani czyśćca, ani nieba. Pauza. – To chyba najgorsze, co mogłoby mnie spotkać; nic.
W dorożce.
Stara prostytutka i chłopak. – Poszedłbym z tobą, ale śmierdzisz śmiercią – mówi chłopak. – Czego?! – Śmiercią śmierdzisz. – Nie pieprz, mały, dobrze? – odpowiada prostytutka. – Godzinę temu się kąpałam.

